Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmid. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 listopada 2019

Co dalej z Trasą Tysiąclecia?

Trasa Tysiąclecia – a właściwie al. Tysiąclecia – to planowana jeszcze od lat 50. ub. wieku trasa szybkiego ruchu mająca przedzielić Szmulki i Michałów. Ulica nigdy nie wyszła poza fazę planowania, a pozostałością po planach jest fragment wału wzdłuż wybudowanego przy nieistniejącej ulicy bloku (al. Tysiąclecia 153) oraz zapomniane tunele niedoszłej trasy.

Duch Trasy cały czas nawiedza jednak naszą okolicę – m.in. przez szerokie rezerwy terenowe, które nie mogą być w żaden sposób zagospodarowane, jak również przez groźbę rozjechania obecnie cichej i spokojnej okolicy przez sznury aut ciągnące się tranzytem z al. Solidarności na Grochowską.

Wpływ rezerw terenowych najłatwiej dostrzec na rozjeżdżonym placu przy ulicy Folwarcznej, przy zajezdni tramwajowej, wreszcie pomiędzy kamienicami przy „małej Radzymińskiej” i Białostockiej. To wszystko cenne tereny, które mogłyby zostać zagospodarowane – czy to pod zieleń czy zabudowę mieszkalną.

Niestety, z naszej korespondencji z Zarządem Miejskich Inwestycji Drogowych nie wynika, jakoby miało się to prędko zmienić (choć są też dobre wiadomości):

- ZMiD planuje zrezygnować z budowy ul. Tysiąclecia na odcinku Szmulek i Michałowa jako szerokiej ulicy zbiorczej na rzecz drogi z uspokojonym ruchem, który nie będzie stwarzał zagrożenia dla mieszkańców.

- Zmiany te powinny zostać ustalone w planie miejscowym, którego sporządzenie wymaga zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego (co zawsze zajmuje czas).

- ZMID planuje utrzymanie rezerwy dla budowy ul. Tysiąclecia jako ulicy klasy zbiorczej pomiędzy Grochowską, a Kijowską – co oznacza budowę ulicy o pasach ruchu szerokości nawet 3,5 metra, zachęcających do przekraczania prędkości (podobnie jak dziś to się dzieje na Kijowskiej) i zdaje się być niezgodne z wizją mieszkańców (w tym byłego burmistrza).

- Co istotne - al. Tysiąclecia nie jest jednak uwzględniona wśród inwestycji zaplanowanych do 2027 roku. 





Niepokoi przy tym fakt, że nie są prowadzone żadne rozmowy z PKP PLK dotyczące ul. Tysiąclecia w rejonie Dworca Warszawa Wschodnia, mimo planowanego remontu linii średnicowej. Wątpliwe jest, aby kolejarze po remoncie pozwolili na rozkopanie nasypów kolejowych pod budowę ulicy, co utrwali istniejący niewydolny układ drogowy na dziesięciolecia, a jedynym przejściem przez tory między Targową, a Marsa pozostaną – jak dotychczas - przejścia podziemne pod Warszawą Wschodnią.

Z drugiej strony, miasto ogłosiło 16 października przetarg na wykonanie analiz urbanistycznych dla obszarów rozwojowych Warszawy, tj. obszaru Chrzanowa, terenu Polfy Tarchomin, Portu Praskiego oraz rezerwy terenowej pod al. Tysiąclecia.

Może to daje nadzieję na to, że plany zostaną wreszcie urealnione? Ponadto dochód ze sprzedaży działek mógłby zostać zrealizowany na cele inwestycyjne – co w kontekście deklaracji prezydenta Trzaskowskiego o obcięciu praskich inwestycji, w tym pilnie potrzebnej Obwodnicy Śródmieścia, wydaje się być szczególnie istotne.

Liczymy na więcej informacji ze strony BAiPP oraz ZMiD w najbliższym czasie.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Drugie życie dla Parku Michałowskiego

Chociaż w związku z budową Trasy Świętokrzyskiej, pomimo protestów mieszkańców, w tym członków naszego stowarzyszenia, wycięto ok. 40% powierzchni parku przy Kawęczyńskiej i niemal całą przestrzeń zieloną za Dworcem Wschodnim, wydaje się, że wreszcie dla zieleni nastał dobry klimat. 

Świadczy o tym projekt "Na_prawa Zieleni", który będzie realizował Zarząd Zieleni m. st. Warszawy (szerzej napiszemy o nim wkrótce).



Jednym z jego kluczowych elementów będzie na naszym terenie rewitalizacja zachowanego fragmentu parku wraz z zagospodarowaniem przestrzeni wokół spichlerza Michla (ma tam powstać Praski Dom Rzemiosła, jedna z inwestycji w ramach programu rewitalizacji, o której stworzenie walczyliśmy). 

Długo walczyliśmy też o rekultywację terenu parku. I głosy te zostały wreszcie wysłuchane. Ich efektem jest ogłoszone w minionym tygodniu zapytanie ofertowe dotyczące przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących przyszłości parku

Nim konsultacje się odbędą, wybraliśmy się do parku, by przeanalizować jego obecną rolę oraz zastanowić się nad rozwiązaniami podnoszącymi atrakcyjność tej przestrzeni.



Na pierwszy rzut oka teren parku prezentuje się przyzwoicie. Szczególnie cieszy wykonana późną jesienią przez ZMID, po interwencji Krzyśka Michalskiego z naszego stowarzyszenia, nowa nawierzchnia głównej alejki przecinająca obszar parku.




Park wykorzystywany jest przez właścicieli czworonogów. To de facto jedyne miejsce w tej części Szmulek, gdzie czworonożni milusińscy mogą swobodnie pobiegać.


W środku parku znajduje się siłownia plenerowa, z której korzysta wielu mieszkańców niezależnie od pory roku i pogody.



Dużo do życzenia pozostawia stan małej architektury, w tym szczególnie ławek. Są w większości poniszczone i wymagają wymiany/odnowienia.


Nie lepiej wygląda wybudowany wraz z Trasą ekran akustyczny. Jest pomazany i odstrasza. I słabo tłumi dźwięki. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby wał ziemny porośnięty iglakami, których sporo pojawiło się jesienią w ramach nasadzeń kompensacyjnych.



Oczywiście drogowcy w ramach inwestycji nie omieszkali pozostawić po sobie takich "pamiątek". Ich obecność na terenie parku jest zbędna... Kolejną taką skrzynkę widać bliżej Kawęczyńskiej.



Inną tego rodzaju "pamiątką" jest tenże słup pozostawiony przez robotników. Po naszych interwencjach w ZMID ma zostać usunięty. Deadline upływa w połowie kwietnia br. ...


Jakkolwiek budowa Trasy mocno uszczupliła powierzchnię parku, nie można przemilczeć faktu przybliżenia do siebie Szmulek i Targówka Fabrycznego. Dzięki temu na granicy dzielnic ma szansę powstać nowy obszar, z którego infrastruktury i przestrzeni będą mogli korzystać mieszkańcy zarówno Pragi, jak i Targówka.  Warto tu wspomnieć choćby o budowanym centrum kultury na Siarczanej 6, kilkaset metrów od parku, jak i o Praskim Domu Rzemiosła w spichlerzu Michla.

A wracając do parku...


... po drugiej stronie Kawęczyńskiej, przy Avii, jest miejska działka, zadrzewiona. Tak sobie myślimy, że mógłby na niej powstać psi wybieg. Zgłosimy taki pomysł w konsultacjach.


Wciąż czekamy również na brakujący fragment chodnika wzdłuż Kawęczyńskiej. Drogowcy o nim zapomnieli, ale po naszej interwencji ZMID obiecał jego odtworzenia, znów do połowy kwietnia br.




Obserwując ruch pieszych doszliśmy do wniosku, że na wysokości prześwitu w ekranie akustycznym przydałoby się dodatkowe przejście dla pieszych na drugą stronę TŚ. Obecnie można ją legalnie przekroczyć tylko przy Zabranieckiej i na wysokości Objazdowej :(


A tutaj można byłoby wykonać dodatkową ścieżkę wprowadzają ruch pieszy na teren parku.



Uporządkowania wymaga również otoczenie działki ze spichlerzem Michla. Nie ma sensu czekać z tymi działaniami do rozpoczęcia prac budowlanych, tym bardziej, że zaczyna to pomału przypominać dzikie wysypisko. 

Na koniec kilka pomysłów na "drugie życie" parku i jego najbliższego otoczenia widzianych na poglądowej mapie.


- czerwone kółko oznacza działkę na psi wybieg
- kolorem żółtym oznaczyliśmy nowe rozwiązania dla pieszych - warto wrócić do dyskusji o otworzeniu, przynajmniej przez kilka godzin dziennie przejścia na tyłach domu zakonnego (to duży skrót do parku), a także wyznaczyć przejście przez TS, o którym wcześniej pisaliśmy
- kolorem zielonym oznaczyliśmy nowy szlak pieszo-rowerowy wzdłuż wału kolejowego - byłby to ciekawy skrót łączący "małą" Radzymińską z Kawęczyńską
- dodatkowo, na granicy parku i działki ze spichlerzem Michla warto stworzyć mini górkę saneczkową, której mieszkańcom bardzo brakuje - przed budową Trasy na sankach można było zjeżdżać z wału kolejowego.

niedziela, 23 lipca 2017

Kiedy Jordanek zostanie otwarty dla mieszkańców?

Za kilka tygodni zostanie oddana do użytku Trasa Świętokrzyska na odcinku Zabraniecka-Kijowska. Tymczasem ślimaczą, by nie powiedzieć, stoją w miejscu prace związane z realizacją kompensacji przyrodniczych, do których zobowiązany jest inwestor na podstawie decyzji środowiskowej. Temu tematowi poświęcimy kilka najbliższych wpisów interwencyjnych na naszym blogu.

Na pierwszy ogień idzie dawnych Jordanek przy Siedleckiej/Otwockiej. Przypomnijmy, planowana zabudowa tego terenu wywołała protesty mieszkańców. Udało się doprowadzić do odkupienia przez Miasto st. Warszawa w lutym 2016 r. działki od Towarzystwa Salezjańskiego. Teren został przeznaczony na publiczny skwer w ramach kompensacji środowiskowych. Wizja architektów nie zachwycała, ale w sytuacji deficytu terenów zielonych należało wykonać ją jak najszybciej.


W kwietniu br. prace wystartowały. Niestety, zaczęto od wycinek, w tym usunięcia pnia po wielkiej topoli, który można było zaadaptować np. na element naturalnego placu zabaw.


Dalsze prace realizowane były dość niechlujnie. Teren Jordanka rozkopano w związku z planowanym wykonaniem alejek, ziemią z wykopów zasypano trawniki, połamano mniejsze drzewka...



Usuwając chore drzewa wykonawca zapomniał jednak o demontażu zbędnych elementach technicznych, takich jak nieużywany słup energetyczny...


W maju prace stanęły na dobre. Oczom wykonawców ukazały się relikty przedwojennego zagospodarowania Jordanka, w tym elementy sadzawki. Aż dziw bierze, że wykonawca nie posiłkował się ortofotomapami, na których te elementy są widoczne - zwrócił na to uwagę Stołeczny Konserwator Zabytków w swojej opinii z 19 maja br. przesłanej do ZMID.




Z przekazanych po naszej interwencji w ZMID informacji wynika, że prowadzone są odkrywki celem udokumentowania ww. reliktów. 



Dobrze byłoby skorygować projekt i zachować przynajmniej układ oryginalnego Jordanka. A w przyszłości odtworzyć sadzawkę. Ale czas ucieka. Pojawia się też pytanie, czy wykonawca zdąży z realizacją kompensacji do otwarcia ulicy? Zwłaszcza, że w lipcu miał wejść również na skwer Radziwiłłów, a nie widać by coś się na tym terenie działo.

O tym i kolejnych działaniach kompensacyjnych napiszemy wkrótce.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nowe spojrzenie na układ komunikacyjny w centrum Pragi

Na stronie stowarzyszenia SISKOM opublikowano bardzo ciekawy materiał autorstwa firmy TRANSEKO dotyczący organizacji transportu w centralnej części Pragi na obszarze położonym w pobliżu Wisły, z naciskiem na ruch rowerowy i pieszy.

Autorzy oddają nam honor, przyznając, że inspiracją dla ich pracy było nasze opracowanie, dotyczące uspokajania ruchu na Starej Pradze.



Oto podstawowe rekomendacje wynikające z raportu TRANSEKO:




Cieszymy się, że autorzy podzielają nasze stanowisko dotyczące priorytetów inwestycji drogowych, do których powinna należeć budowa wschodniego odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej.

Zgadzamy się też z poglądem, że nie należy rozbudowywać skrzyżowań ulic Okrzei i Ratuszowej z Wybrzeżem Helskim - co przewiduje projekt modernizacji Wybrzeża Helskiego opracowany na zlecenie Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. Mamy nadzieję, że pod wpływem lektury raportu TRANSEKO drogowcy odstąpią od tych planów, które tylko zintensyfikowałyby ruch kołowy na ulicach Starej i Nowej Pragi. Popieramy także inne postulaty - uspokojenia ruchu na ulicy Ratuszowej, uporządkowania parkowania - szczególnie wokół ZOO, rozwoju sieci dróg rowerowych, ułatwień dla pieszych.




Bardzo nas cieszy, że w opracowaniu autorzy koncentrują się na problemach organizacji ruchu pieszego i rowerowego, a nie tylko ruchu kołowego.

Natomiast dyskusyjne jest naszym zdaniem "klasyczne" podejście autorów do analizy i organizacji ruchu kołowego, zgodnie z którym przepustowość ulic (podaż) ma być dostosowywana do planowanego popytu (szacowanej liczby samochodów, które będą chciały daną ulicą przejechać).

Rezultatem tego podejścia są dość zachowawcze rekomendacje dotyczące zmian w organizacji ruchu kołowego w Centrum Pragi. Poważniejsze zmiany odkłada się na czas po wybudowaniu Trasy Świętokrzyskiej i wschodniego odcinka Obwodnicy Śródmiejskiej.



Naszym zdaniem zmiany te powinny następować szybciej, szczególnie jeśli chodzi o uspokajanie ruchu i ograniczanie dostępnych dla ruchu kołowego przekrojów ulic Okrzei, Kłopotowskiego, Sierakowskiego i Ratuszowej. 


TP

środa, 7 maja 2014

Co dalej z Trasą Świętokrzyską?

Niedawno niektóre media ogłosiły, że Miasto Stołeczne Warszawa porozumiało się z naszym Stowarzyszeniem i mieszkańcami Michałowa i Szmulowizny w sprawie budowy Trasy Świętokrzyskiej, dzięki czemu inwestycja wkrótce ruszy.

Ta informacja przypomina stary radziecki dowcip o Radiu Erewań, które podało wiadomość, że na Placu Czerwonym rozdają za darmo samochody. A prawda była taka, że nie samochody, lecz rowery i nie rozdają - tylko kradną.

Po protestach mieszkańców Michałowa i Szmulowizny w sprawie zniszczenia Parku przy ul. Kawęczyńskiej na skutek planowanej budowy Trasy Świętokrzyskiej, Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych wystąpił do PKP PLK SA z pytaniem o możliwość przysunięcia Trasy do torów kolejowych linii legionowskiej, co pozwoliłoby ocalić Park. Odpowiedź PKP była pozytywna, choć kolej postawiła kilka warunków.

Projektanci Trasy na zlecenie ZMiD przygotowali warianty przysunięcia Trasy do torów kolejowych (mimo wcześniejszych zapewnień, że „nie da się” przeprojektować), zgodne z warunkami PKP, które zostały nam przedstawione na spotkaniu z udziałem Prezydenta Wojciechowicza, dyrektorów kluczowych biur miejskich oraz pani Anny Piotrowskiej, dyrektor ZMID. 


Na kolejnym spotkaniu wstępne ustalenia były takie, że Trasa zostanie dosunięta do torów kolejowych, a dodatkowo będzie zwężona w liniach rozgraniczających poprzez rezygnację z chodnika i ścieżki rowerowej po stronie południowo-wschodniej (od strony torów) oraz rezygnację z rezerwy na tramwaj na odcinku Parku. Trasa zostanie dosunięta do torów kolejowych tak blisko jak to będzie technicznie możliwe bez gwałtownego zwiększania kosztów inwestycji. Zamiast planowanej rezerwy tramwajowej w osi trasy zaproponowane zostało rozważenie wariantu przebiegu tramwaju wzdłuż ulicy Kawęczyńskiej do obecnej pętli tramwajowej. Na kolejne spotkanie nie zostaliśmy już zaproszeni.

W międzyczasie decyzja w Urzędzie Miasta uległa zmianie, być może na skutek lobbingu dzielnicy Targówek, która naciskała na jak najszybsza budowę Trasy. O zmianie ustaleń dowiedzieliśmy się pośrednio - poprzez treść pisma ZMiD skierowanego do Komisji Infrastruktury przy Radzie Dzielnicy Praga Północ.

Z tego pisma wynika, że Urząd Miasta odstąpił od zamiaru przesunięcia Trasy w stronę torów kolejowych, zamierza natomiast na odcinku Parku przesunąć rezerwę tramwajową z osi Trasy na stronę Parku oraz zrezygnować z budowy chodnika i ścieżki rowerowej po stronie południowo-wschodniej, co pozwoli zaoszczędzić pas Parku o szerokości około 12 metrów do czasu zbudowania linii tramwajowej.




Oczywiście do podpisania takiego porozumienia z naszym Stowarzyszeniem nigdy nie doszło - zawsze optowaliśmy jednoznacznie za przeprojektowaniem Trasy tak, aby maksymalnie dosunąć ją do torów kolejowych, co pozwoliłoby uratować prawie cały Park i budynek Młyna Michla.

Nie zważając na brak porozumienia z mieszkańcami w sprawie Parku, ZMiD ponownie wystąpił do Wojewody o wydanie zgody na realizację inwestycji.

Natomiast Tramwaje Warszawskie zaprotestowały przeciwko wybranemu rozwiązaniu domagając się przywrócenia rezerwy tramwajowej w osi Trasy. Dyrekcja TW (prezes Krzysztof Karos i członek zarządu Krzysztof Pęsik) w specjalnym piśmie przesłanym do dzielnicy zaproponowała, aby "utrzymać rezerwę na wydzielone torowisko tramwajowe po stronie wschodniej (...), a czasową rezygnacją objąć np. budowę jezdni zachodniej". Innymi słowy tramwaje postulują zostawienie rezerwy tramwajowej pośrodku i rezygnację z pasa jezdni od strony parku.

Prawda jest więc taka, że mimo, iż przeprojektowanie Trasy jest możliwe, to Park jest nadal zagrożony, a Miasto poprzez swoje różne jednostki przedstawia rozbieżne wizje jak rozwiązać ten konflikt.

Równocześnie "trwają" prace projektowe nad odcinkiem środkowym, biegnącym w ciągu ulicy Kijowskiej. Ważą się m.in. losy przejść dla pieszych przy Dw. Wschodnim. Oczywiście nie możemy zobaczyć planów, o czym ZMID raczył nas poinformować w odrębnym piśmie.


niedziela, 4 maja 2014

Siłownia plenerowa w parku na Michałowie

Wraz z nadejściem wiosny doczekaliśmy się budowy w parku na Michałowie jednej z sześciu na Pradze Północ siłowni plenerowych.

Przypomnijmy, że jeszcze przed październikowym referendum o jej odwołanie z pełnionej funkcji, prezydent miasta, Hanna Gronkiewicz - Waltz obiecała budowę w ramach projektu "Warszawa w dobrej kondycji" 100 siłowni plenerowych ulokowanych we wszystkich dzielnicach. O wyborze konkretnych lokalizacji decydowali sami mieszkańcy w specjalnym głosowaniu internetowym. 


Na Pradze Północ jedną z sześciu lokalizacji, które otrzymały największe poparcie w głosowaniu mieszkańców był właśnie park na Michałowie ulokowany pomiędzy ulicą Kawęczyńską i ulicą Boruty. Mieszkańcy wielokrotnie podkreślali, że jest to dla nich miejsce bardzo ważne, którego los wciąż jest niepewny w związku z planami budowy Trasy Świętokrzyskiej. O zmianę jej przebiegu, tak aby oszczędzić park, nasze Stowarzyszenie wnioskuje do władz Warszawy oraz Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych od ponad 6 lat wraz z upublicznieniem po raz pierwszy projektu budowlanego. 

Przypominamy, że park na Michałowie, to jeden z dwóch na Pradze Północ obszarów parkowych (drugim jest Park Praski). Jego początki sięgają lat 50-tych, gdy planiści opracowywali niezrealizowany ostatecznie projekt socrealistycznego osiedla "Michałów". Jednym z jego najważniejszych elementów tego założenia urbanistycznego miał być liczący 30 ha powierzchni park pomiędzy ul. Kawęczyńską, a torami. Ostatecznie powstał park o dużo mniejszej, bo liczącej niecałe 2 ha, powierzchni na końcu ul. Kawęczyńskiej.


To jedyne w tej części Pragi miejsce wypoczynku i rekreacji mieszkańców. Budowa siłowni plenerowej jeszcze bardziej podniesie jego atrakcyjność i miejmy nadzieję, że zwiększy szanse na ocalenie jak największej części parku przez budowniczymi Trasy Świętokrzyskiej.

KMI

niedziela, 27 października 2013

Ekrany akustyczne, a izolacja Pragi - Trasa Świętokrzyska cd.

Dziś odkrywamy kolejne szczegóły dotyczące aktualnego projektu Trasy Świętokrzyskiej
Do tej pory zwracaliśmy przede wszystkim uwagę na fakt likwidacji "dzięki" tej inwestycji jednego z dwóch na Pradze Północ parków,  ulubionego miejsca wypoczynku dla mieszkańców (ostatnio park został wskazany w konsultacjach społecznych jako jedna z 6 praskich lokalizacji dla siłowni plenerowych).

Teraz czas na omówienie koncepcji otoczenia Trasy, w szczególności wybudowania prawie na całej jej długości ekranów akustycznych. Wszystkie informacje na temat lokalizacji ekranów pochodzą ze złożonego przez ZMID latem tego roku u Wojewody Mazowieckiego projektu autorstwa firmy BAKS. 

Cel budowy ekranów akustycznych jest szczytny - mają tłumić uciążliwy hałas generowany przez pojazdy (choć różne badania podważają te założenia). W Polsce dominują ekrany średniej wysokości (ok. 5 metrów)  wykonane z tworzywa i betonu. Wyglądają one tak:



Można przypuszczać, że podobnej wysokości ekrany planowane są na Pradze wzdłuż Trasy Świętokrzyskiej. Poniżej wraz z krótkim komentarzem zamieszczamy fragmenty aktualnego planu Trasy z zaznaczonymi ekranami akustycznymi (czarny zygzak).



Ściana ekranów ma odgradzać Trasę od terenów Młyna Michla i pozostałości po parku (czyli tego co zostanie po wycince drzew w środkowej części).



Ekrany mają się również pojawić na fragmencie skrzyżowania Trasy z ulicą Tysiąclecia (Aleją Tysiąclecia).

Projektanci nie oszczędzili również charakterystycznych dla tej części Pragi miejsc. Pierwszym z nich jest tzw. jamnik na ul. Kijowskiej, naprzeciwko Dworca Wschodniego, czyli liczący ponad 500 metrów długości najdłuższy blok w Warszawie, zbudowany w latach 1971-1973


Zdjęcie: wikipedia.org

Ironią losu jest fakt, że budynek ten miał osobom przejeżdżającym pociągiem przez Dworzec Wschodni zasłaniać sypiące się kamienice Szmulowizny. Po zbudowaniu Trasy Świętokrzyskiej budynek będzie w całości odgrodzony ekranami akustycznymi.




Na koniec fragment między ul. Targową, a ul. Zamoyskiego, z historyczną zabudową Starej Pragi (m.in. kamienica Juliusza Nagórskiego przy Targowej 15). 



Zdjęcie: PolskaNiezwykla.pl

Ekrany akustyczne nie oszczędzą tego miejsca.



Na koniec pytania do Władz Miasta i ZMID:

  1. Czy budując Trasę trzeba w taki sposób ogradzać Pragę i izolować jej mieszkańców?
  2. Czy nie można przeprojektować Trasy, zwęzić jej i obniżyć dopuszczalnej prędkości?
  3. Czy trzeba zaburzać układ urbanistyczny Pragi i obniżać estetykę dzielnicy?
  4. Czy trzeba pozbawiać mieszkańców ich jedynego parku, dając w zamian bariery nie do pokonania?
  5. Czy takie działania są zgodne z wdrażaną przez Ratusz koncepcją rewitalizacji Pragi Północ?