Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przejścia naziemne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przejścia naziemne. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 marca 2018

W Warszawie nie da się, a w Łodzi da się - przejścia przez tory

Od wielu lat zwracamy uwagę władz miasta, dzielnicy oraz PKP na potrzebę rozwiązania jednego z największych problemów rozwojowych Pragi, tj. umożliwienie legalnego przekraczania linii kolejowej wołomińskiej. Zwracaliśmy przy tym zawsze uwagę na wdrożenie rozwiązań jak najtańszych we wdrożeniu i dalszej eksploatacji - przejść przez tory w poziomie terenu

Wielokrotnie słyszeliśmy jednak, że nie da się ze względu na obowiązujące przepisy, konieczność zapewnienia bezpieczeństwa na przejściu i wiele innych tego rodzaju argumentów. Czego nie można wdrożyć w Warszawie, udało się wdrożyć w Łodzi na wysokości ulicy Sobolowej (Widzew). Od 2015 r. funkcjonuje tam piesze przejście przez tory z kamerami i sygnalizacją. Mieszkańcy mogą dzięki temu rozwiązaniu w wygodny i bezpieczny sposób przejść na drugą stronę podwójnej linii torów (dokładnie taki sam przekrój ma linia wołomińska na większej części praskiego odcinka). Zobaczcie sami.




Skoro da się w Łodzi, to może w końcu uda się i w Warszawie, na Pradze? Przejścia zamiast kładek. Zróbmy to!

środa, 20 lipca 2016

Sukces Mieszkańców. Przejście na Rzeszotarskiej wróciło!

Udało się. Mimo różnych przeciwności, po prawie dwóch latach od zainicjowania przez nasze stowarzyszenie akcji ZDM przywrócił przejście dla pieszych przez Al. Solidarności na wysokości ul. H. Rzeszotarskiej.


Fot. ZDM

Przypomnijmy najważniejsze fakty. Przejście na Rzeszotarskiej funkcjonowało w okresie budowy metra, znacząco (o pół kilometra w jedną stronę) skracając dystans dzielący Nową i Starą Pragę. Po zakończeniu budowy drogowcy je zlikwidowali, co spotkało się ze sprzeciwem mieszkańców. 

Zainicjowaliśmy akcję zbierania podpisów pod  petycją o przywrócenia przejścia i przystanku autobusowego w kierunku Targówka. Poprzez zaprzyjaźnione strony internetowe, w tym szczególnie profil Targowej dla Ludzi i przy wsparciu wielu mieszkańców, zebraliśmy ok. 900 podpisów, które przedłożyliśmy decydentom wraz z petycją.


Podpisy zbierali duzi i mali mieszkańcy Pragi

Presja społeczna poskutkowała, choć nie obyło się bez kontrowersji - niektórzy próbowali zahamować prace. ZDM przywrócił przejście wraz z sygnalizacją. Ma wrócić również przystanek


Dziękujemy wszystkim osobom, które przyczyniły się do przywrócenia przejścia - władzom miasta, dyrekcji ZDM, mieszkańcom, którzy podpisali petycję, osobom zbierającym podpisy, w tym Eli i Tomkowi, a także koordynatorom akcji z ramienia naszego stowarzyszenia - Konradowi Marczyńskiemu i Krzyśkowi Michalskiemu. Razem możemy więcej :)

piątek, 17 kwietnia 2015

Jak połączyć ze sobą Starą i Nową Pragę? Vol. 2

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Stare porzekadło sprawdziło się kolejny raz. W lutym pisaliśmy o kolejowej barierze, która dzieli Pragę. Proponowaliśmy też konkretne rozwiązania w postaci naziemnych przejść przez tory. Nie minęły 2 miesiące, a z naszej inspiracji sprawą bariery kolejowej zajęli się prascy radni. 

W ubiegły czwartek, 9 kwietnia, trochę w cieniu pierwszego ze spotkań poświęconych rewitalizacji Pragi, zebrała się Komisji Infrastruktury Rady Dzielnicy, aby podjąć uchwałę dotyczącą przejść przez tory linii wołomińskiej, oddzielającej Starą Pragę, Szmulki i Michałów od Nowej Pragi.

Na posiedzeniu Komisji członkowie naszego stowarzyszenia zaprezentowali materiał, który był wprowadzeniem do dalszej dyskusji m.in. z udziałem przedstawicieli PKP PLK. Poniżej zamieszczamy link do naszej prezentacji.




Przedstawiciele PLK (Polskich Linii Kolejowych) nie byli przeciwni budowie przejść w poziomie zero, choć wskazywali ryzyka takiego rozwiązania i koszty związane z przebudową różnych instalacji przy torach, które rzekomo mają podrożyć inwestycję. Optowali za to za innym rozwiązaniem, tj. budową kładki nad torami. Jednak ciężar sfinansowania jej budowy musiałoby wziąć na siebie miasto. Obydwa rozwiązania wymagają uzyskania odpowiednich odstępstw od obowiązujących przepisów dotyczących budowy przejść przez tory.

Kwestia finansowania budowy przejść wzbudziła sporo kontrowersji. Wśród części radnych pojawiły się rozsądne głosy, aby budowę przejść współfinansowały sklepy wielkopowierzchniowe zlokalizowane przy linii wołomińskiej. 

Korzystając z okazji zadaliśmy kilka pytań przedstawicielom PKP. Pytaliśmy m.in. o możliwość zagłębienia linii wołomińskiej i zagospodarowania odzyskanych terenów (może po 2040 roku) oraz projekt stacji kolejowej Stalowa, która ma powstać przy Tesco (przedstawicieli PKP PLK nie byli w stanie na to pytanie odpowiedzieć podczas posiedzenia komisji).

Podczas posiedzenia radni poruszyli też temat istniejącego przejścia przez ulicę Ireny Kosmowskiej. Pisaliśmy o tym miejscu w ubiegłym roku, a członek naszego stowarzyszenia, Krzysztof Michalski, doprowadził do obniżenia na przejściach wielu krawężników utrudniających poruszanie się pieszym, zwłaszcza osobom starszym i niepełnosprawnym. 
Radni zwrócili uwagę na szereg niebezpiecznych sytuacji, do których dochodzi, gdy na jednym z pasów tworzy się korek. Apelowano również o poprawę oświetlenia wzdłuż tej ulicy. My proponujemy, aby dodatkowo wybudować tam przejścia wyniesione. Autobusy tamtędy praktycznie nie jeżdżą (poza zjazdami do zajezdni na Stalowej), więc nie ma przeszkód, aby takie przejście tam powstało.

Dodatkowo powinno też powstać brakujące trzecie przejście na wlocie skrzyżowania, przy prywatnej uczelni. Poniżej kilka zdjęć dotyczących tego obszaru. 



Mapa obszaru



Brakujące przejście na trzecim wlocie skrzyżowania (powinno zostać zrobione jako przejście wyniesione)



Zmiana przejścia na wyniesione



Przykład przejścia wyniesionego

KMA/KMI

wtorek, 3 lutego 2015

Jak połączyć ze sobą Starą i Nową Pragę i czy kładka przez tory jest optymalnym rozwiązaniem?

Temat rozdzielającej Pragę bariery kolejowej, czyli torów linii wołomińskiej był w ubiegłym roku kilka razy poruszany na naszym blogu. Pisaliśmy o problemach, na jakie napotykają piesi, aby ją pokonać, a także o braku pomysłów tak miasta, jak i użytkownika przylegających do linii terenów, czyli PKP, na ich zagospodarowanie. Ubiegły tydzień dał prażanom nadzieję, że trwający od kilkudziesięciu lat marazm związany z brakiem dogodnego połączenia przez tory pomiędzy Starą i Nową Pragą wreszcie się zakończy. Media doniosły, że poza przywróceniem przejścia dla pieszych przez Al. Solidarności (o które m.in. walczyliśmy) miasto chce wybudować kładkę nad torami, która ma połączyć osiedle na Białostockiej z Al. Solidarności właśnie

Bezpieczne przejście przez tory, z automatycznie sterowanymi bramami. 

Obecnie piesi mogą w legalny sposób przekroczyć na Pradze linię wołomińską w dwóch miejscach. Na tyłach Dworca Wileńskiego kilka lat temu kolejarze udostępnili pieszym przejście służbowe. W godzinach wieczornych i nocnych (a także w dni świąteczne, gdy CH "Wileńska" jest zamknięte) można tym przejściem dojść do peronów Dw. Wileńskiego od strony ulicy Białostockiej. Drugie przejście dla pieszych funkcjonuje w ciągu ulicy Kosmowskiej. Niestety spękana nawierzchnia chodnika utrudnia poruszanie się tamtędy osobom niepełnosprawnym, czy rodzicom z wózkami dziecięcymi.  

Jako rozwiązanie problemów pieszych miasto, a w ślad za nim, redakcja Gazety Stołecznej wskazuje budowę kładki nad linią wołomińską. Koszt budowy takiej kładki oscyluje jednak w granicach 5-6 mln złW dodatku kładki mają sporo wad i stwarzają różne problemy:
  • trudność pokonania schodów (jeśli nie ma wind, jak na kładce przy Naczelnikowskiej)
  • długi czas budowy
  • problem z bezpieczeństwem na kładkach w godzinach wieczornych i nocnych
  • koszty konserwacji wind
  • problem z utrzymaniem czystości w windach
  • ogromny problem dla osób niepełnosprawnych i starszych w momencie awarii wind
  • częste awarie wind


Czy kładka zatem będzie rozwiązaniem najbardziej optymalnym pod względem kosztowym i funkcjonalnym? Przykłady różnych miast poza naszymi granicami pokazują, że piesi mogą pokonywać tory w zupełnie inny sposób.

Jednym ze sposobów bezpiecznego i wygodnego przekraczania torów, jaki zaobserwowaliśmy m.in. w Wielkiej Brytanii są przejścia dla pieszych z automatycznie sterowanymi bramami i sygnalizatorami świetlano-dźwiękowymi, które informują pieszych o zbliżającym się pociągu.
Co istotne, takie przejścia budowane są na poziomie torów. 



Przejścia dla pieszych mają gumową nawierzchnię nakładaną na tory. Tak, aby piesi mogli wygodnie po nich chodzić.



Gumowa powierzchnia, umożliwiające wygodne chodzenie po torach
Budowa tego typu przejść ma sporo zalet: 
  • szybsze przejście = krótsza droga do pokonania dla pieszego
  • tańsze w budowie i utrzymaniu
  • przejście bez wind, które się psują
  • bez schodów - czyli bez problemu dostępne również dla osób niepełnosprawnych i starszych, a także rowerzystów
  • mniejsza bariera "psychologiczna", niż przy przechodzeniu przez kładkę (rampę)
  • mniejsza konstrukcja w porównaniu z kładką = mniejsza terenochłonność konstrukcji
  • szybsza budowa niż w przypadku kładki
  • blisko 40 razy mniejszy koszt budowy:  


Poniżej przedstawiamy mapę z naszą propozycją budowy nowych przejść przez tory linii wołomińskiej oraz przez Al. Solidarności.

Legenda:
zielony - przejścia istniejące
czerwony - postulowane przejścia do budowy w pierwszej kolejności
żółty - postulowane przejścia do budowy w dalszej kolejności
niebieski - obiecane przez Miasto przejście  przez al. Solidarności przy ul. Rzeszotarskiej

Po najechaniu myszką na przejście i kliknięciu można zobaczyć szczegółowy opis.




Koszt kładki dla pieszych to 5-6 mln złotych. Dla porównania to:
  • dwa razy więcej niż wynosi tego roczny budżet partycypacyjny.
  • tyle co remont pięknej kamienicy na Pradze przy Markowskiej 16 (link)
  • ponad 4 razy więcej niż budżet partycypacyjny z roku 2014.

Za cenę budowy jednej kładki przez tory moglibyśmy wybudować:
  • cztery nowe bezpieczne przejścia dla pieszych przez tory (+remont istniejącego przy Dw. Wileńskim) (ok. 1 mln)
     oraz
  • dwa nowe przejścia dla pieszych z sygnalizacją przez al. Solidarności (ok. 2 mln)
Zestaw takich przejść usprawniłby w dużo większym stopniu komunikację pieszą miedzy Nową a Starą Pragą, niż jedna kładka której koszt jest dużo wyższy (ok. 3 mln - przejścia vs 5 mln - kładka). Pozostałą kwotę można przeznaczyć na przejście przy Rzeszotarskiej (jeżeli miasto nadal nie znajdzie na nie pieniędzy....)

Więcej na temat projektowania bezpiecznych przejść przez tory można znaleźć pod tym linkiem (s. 15-29).

KMA/KMI

niedziela, 16 listopada 2014

Mapa praskich barier - przejścia dla pieszych w Al. Solidarności i na Grodzieńskiej

Dalszy ciąg eksploracji okolicy przecinających Pragę ogromnych terenów kolejowych wzdłuż Al. Solidarności. Tym razem temat drobny, który jednak utrudnia życie wielu mieszkańcom Pragi, zwłaszcza osobom z ograniczoną sprawnością ruchową. Chodzi o 2 przejścia dla pieszych oraz fragment chodnika na ulicach Grodzieńskiej, Kosmowskiej oraz Al. Solidarności. Mimo, że od dłuższego czasu standardem jest obniżanie krawężników przy przejściach dla pieszych do poziomu jezdni, czy poprawa samej nawierzchni chodników, w rzeczonym miejscu czas się zatrzymał. Na poniższej mapce zaznaczyliśmy czerwonym kolorem 2 przejścia dla pieszych, na których krawężniki nadal nie zostały obniżone (mimo zapowiedzi miasta, że w przypadku jednego z nich ta zmiana nastąpi w tym roku). 


Kolorem żółtym zaznaczony został fragment chodnika z bardzo zniszczoną nawierzchnią, do którego właściciele nie za bardzo się przyznają (ZDM, PKP, Zarząd Praskich Terenów Publicznych?), co skutkuje np. notorycznym nieusuwaniem zimą śniegu z tego fragmentu jezdni.
Problem jest poważny, tym bardziej, że w okolicy mieszka wiele osób starszych i niepełnosprawnych, dla których pokonywanie wspominanych przejść dla pieszych stanowi ogromne wyzwanie.


Po drugiej stronie Al. Solidarności znajdują się m.in. przychodnia lekarska oraz kościół parafialny na ul. Szwedzkiej (Sanktuarium Chorych). Ich lokalizacje zaznaczyliśmy zielonymi elipsami.

A tak prezentują się feralne przejścia i zniszczone chodniki.


Ul. Grodzieńska. Wysokie krawężniki utrudniają np. przejazd po przejściu osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim. Co ciekawe, przejście przez ul. Kosmowskiej (kilka metrów dalej) ma obniżone krawężniki. Skąd zatem taka niekonsekwencja?


Idziemy dalej. Dziurawy chodnik wzdłuż ul. Kosmowskiej, na środku którego natrafiamy na poważne przeszkody terenowe (latarnie uliczne). Ciężko je wyminąć jadąc na wózku inwalidzkim, bądź pchając wózek dziecięcy.


Nawierzchnia jak na załączonym obrazku ciągnie się aż do przejścia przez Al. Solidarności.



... ale również z północnej, od strony skrzyżowania z ul. Szwedzką. 


Wielka szkoda, że nie zlikwidowano tych barier przy okazji niedawnego remontu nawierzchni Al. Solidarności. Sprawna ekipa drogowców wspominane krawężniki mogłaby obniżyć w ciągu kilku godzin, nie wspominając już o położeniu tych kilkudziesięciu metrów nowego chodnika. Tymczasem przyjdzie nam pewnie jeszcze długo czekać na pozytywne, premiujące pieszych oraz osoby niepełnosprawne zmiany w tej okolicy :(.

KMI

piątek, 14 listopada 2014

Wielki powrót praskich zebr

Jeszcze kilka lat temu nikt o nich nawet nie marzył. Na Pradze nowe zebry można było obejrzeć co najwyżej w praskim ZOO. 
A teraz po kilkudziesięciu latach zebry znów zawitały na skrzyżowanie ulic Targowej, Ząbkowskiej i Okrzei. 

I ledwie się pojawiły,  już znaleźli się chętni by z nich korzystać. Widoczna na zdjęciu starsza pani już nie musi targać ciężkiej walizki po schodach podziemnego przejścia. 



Niektórzy, jak widać, nie mogli doczekać się oficjalnego otwarcia...



Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat można z tej perspektywy spojrzeć na ulicę Ząbkowską.



A wydawało się, że przejść nie uda się wywalczyć.

Pierwszy raz wystąpiliśmy z pisemnym wnioskiem do Inżyniera Ruchu m.st. Warszawy o ich utworzenie w 2012 roku. I taką dostaliśmy odpowiedź.



Na początku 2014 roku  napisaliśmy do Tramwajów Warszawskich.



Nasze postulaty zapewne przeszłyby bez echa, gdyby nie grupa pasjonatów, która stworzyła projekt zmian na ulicy Targowej - "TARGOWA 2.0"
Oprócz działaczy organizacji pozarządowych (również z naszego stowarzyszenia) tworzyli ją architekci, specjaliści od transportu miejskiego. ale przede wszystkim zwykli, głównie młodzi mieszkańcy Pragi. 


Nasze wspólne działania na rzecz zmian na Targowej wsparło wielu radnych Rady Miasta Stołecznego Warszawy oraz wielu (choć niestety nie wszyscy) radnych Dzielnicy Praga-Północ. Co ciekawe, nie liczyła się w tym przypadku opcja polityczna. Dzięki ich zaangażowaniu i aktywnemu lobbingowi udało się do zmian przekonać miejskich urzędników, decydentów i radnych. W końcu sprawy wziął w swoje ręce Zarząd Miasta. No i...

 UDAŁO SIĘ !!!!

Oczywiście nie wszystkie nasze postulaty zostały wdrożone :(. Są też przykre wpadki, takie jak znikająca ścieżka rowerowa na ulicy Targowej, przy siedzibie Muzeum Warszawskiej Pragi.

  
Ale jak przyjrzymy się ulicy Targowej sprzed remontu i tej samej ulicy po remoncie, łatwo dostrzec ogromne zmiany - przejścia naziemne, chodniki wolne od parkujących samochodów, ścieżka rowerowa, której w ogóle miało nie być...

Za ten  sukces wszystkim osobom zaangażowanym w zmiany na ulicy Targowej 

DZIĘKUJEMY !!!!!!!!! 

TP/KMI