Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PINB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PINB. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 stycznia 2019

Ostatnia zima Radzymińskiej 49?

Od kilku lat głośno wołamy o podjęcie działań na rzecz ocalenia dworku przy Radzymińskiej 49, najstarszego zachowanego budynku przy jej północnopraskim odcinku, datowanego na połowę XIX w. 

W ubiegłym roku znaczna część znajdującego się w prywatnych rękach budynku uległa zawaleniu. Z każdym miesiącem, mimo podjętych działań zabezpieczających, wynikających z nakazu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków sytuacja ujętego w rejestrze budynku ulega pogorszeniu, co widać na załączonych zdjęciach.





Udało nam się dotrzeć do korespondencji prowadzonej przez konserwatora z PINB i właścicielami. 


Z korespondencji wynika, że:
- w 2018 r. do MWKZ wpłynął wniosek PINB dot. zajęcia stanowiska odnośnie rozbiórki budynku - MWKZ umorzył to postępowanie

- w tym samym roku odbyła się kontrola obiektu, a właściciele dostali całą listę nakazów. Część prac zabezpieczających to zapewne efekt kontroli, ale najważniejszych działań nie widać. Być może powinna odbyć się kolejna kontrola?

Całość dokumentacji publikujemy poniżej:



I decyzja nakazowa:






Mamy nadzieję, że obecna zima nie będzie ostatnią dla tego reliktu dawnej zabudowy Szmulek. 

środa, 6 stycznia 2016

Z Nowym Rokiem znikają nielegalne reklamy z ulicy Kawęczyńskiej

Z początkiem bieżącego tygodnia z terenu szkoły muzycznej przy ul. Kawęczyńskiej 23/25 zniknęły szpecące od lat tę reprezentacyjną ulicę bilbordy reklamowe.


Wreszcie nic nie zakłóca perspektywy widokowej na budynek szkoły. Różnice widać na poniższym obrazku. 




Czekamy na podobny krok ze strony dyrekcji innej praskiej placówki oświatowej obwieszonej reklamami (nielegalnymi), czyli SP 73 na ul. Brzeskiej/Białostockiej.

środa, 6 maja 2015

Na Otwockiej 10 kolejny pożar i pokaz urzędniczej bezradności.


Dziś wieczorem w zdewastowanej, opuszczonej kamienicy przy Otwockiej 10, do której prawa wykupił kilka lat temu znany warszawski handlarz roszczeniami, wybuchł kolejny pożar. Paliło się opuszczone mieszkanie na trzecim piętrze.


Do akcji ratunkowej ściągnięto trzy jednostki Straży Pożarnej i karetkę pogotowia.



Jak mogło dojść do takiego zagrożenia dla okolicznych budynków i mieszkańców, skoro teoretycznie budynek przy Otwockiej 10 po wielu interwencjach ze strony m.in. naszego stowarzyszenia został zabezpieczony przed dostępem osób z zewnątrz?


Odpowiedź nie jest trudna. Zabezpieczenie zostało wykonane tylko od strony ulicy Otwockiej. 
Wystarczy sąsiednią bramą wejść w podwórko, aby zobaczyć taki widok. 


Nawet dziecko z łatwością pokona taką przeszkodę. Od strony podwórka wejście do budynku nie jest niczym zabezpieczone. Możemy obejrzeć "zabezpieczenie bramy" od środka.


Dostęp do opuszczonych lokali jest zupełnie swobodny. Na schodach świeża krew.


Na półpiętrze wyniesiony z któregoś lokalu fotel.


Wszędzie walają się łatwopalne materiały.


Taki stan kamienicy, zagrażający jej pożarem, który może przenieść się na sąsiednie, przylegające do niej budynki trwa od lat. W tym kontekście przepisy karne prawa budowlanego: "Kto nie spełnia, określonego w art. 61, obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewnia bezpieczeństwa użytkowania obiektu budowlanego, podlega grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku" brzmią jak kiepski żart. Wielokrotne monity i pisma kierowane w sprawie stanu nieruchomości Otwocka 10 do właściwych organów: Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Straży Miejskiej, Policji nie przyniosły prawie żadnych efektów poza fikcyjnym w istocie "zabezpieczeniem" budynku.

Przypomnijmy odpowiedź PINB z 2014 roku, na jedno z takich wystąpień. 


Tej kpiny z prawa i narażania okolicznych mieszkańców na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także marnowania publicznych środków na kolejne interwencje Straży Pożarnej, Pogotowia Ratunkowego i Policji mamy już serdecznie dość. Czy powołane do tego organy skutecznie podejmą interwencję dopiero wtedy, gdy dojdzie do prawdziwej tragedii? Gdy spłoną domy i zginą ludzie?

TP

czwartek, 20 lutego 2014

OTWOCKA 10 czyli "Koń jaki jest - każdy widzi"

W sprawie zrujnowanej kamienicy Otwocka 10 do właściwych organów - Policji, Straży Miejskiej i Nadzoru Budowlanego zwracali się już chyba wszyscy - nasze stowarzyszenie, radny Dzielnicy, wspólnota mieszkaniowa.

Skarżono się na zaśmiecenie i fatalny stan techniczny budynku zagrażający osobom trzecim, niezabezpieczone pustostany, w których koczowali bezdomni, doprowadzanie zabytkowej kamienicy do stanu ruiny przez swobodny dostęp złomiarzy, kradnących wszelkie metalowe elementy. Zwracano uwagę na łatwopalne i niebezpieczne śmieci zalegające na terenie budynku i wewnątrz budynku. Ze stuletniego budynku, w którym jeszcze kilkanaście miesięcy temu mieszkali ludzie, wyrwano okna, niektóre barierki balkonowe, poręcze schodów. Doszło też do pożaru i interwencji Straży Pożarnej.



Służby działały i przysyłały odpowiedzi.