Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 października 2017

Praga dzielnicą blaszanych kontenerów

Jak się okazało nasze czerwcowe pochwały wobec dzielnicowych urzędników okazały się przedwczesne. Nie tylko nie doprowadzono do usunięcia choćby jednego kontenera na tekstylia z krajobrazu Pragi, ale sprowadzone zostały nowe. Stoją teraz niemal przy każdej ulicy, na trawnikach, chodnikach... Ciekawe kto teraz wydał zgodę? 

Nie poddajemy się i będziemy nadal walczyć o to, by prawie 30 kontenerów, które wypatrzyliśmy wczoraj (to pewnie tylko część spośród kontenerów stojących na Pradze) zniknęła z naszych ulic. Zobaczcie jaką wspaniałą "ozdobą" praskiego krajobrazu są blaszane puchy...




Ozdoby otoczenia Bazyliki NSJ




Siedlecka/Wołomińska


Ząbkowska


Teren między Siedlecką i Łochowską


Łomżyńska 6 



Wołomińska 54



Wołomińska przy oligocence


Białostocka


Białostocka 


Łochowska 


Łochowska 31


Równa


Mała


Otwocka 16 



Łomżyńska 31 


Zachariasza 


Kawęczyńska 65


Łochowska 52

wtorek, 8 kwietnia 2014

Śmieciowy szmaciany biznes - odcinek 2

W styczniu po raz pierwszy na naszym blogu poruszyliśmy temat metalowych pojemników na odpady Fundacji Eco-Textil (firma Wtórpol ze Skarżyska-Kamiennej), których kilkadziesiąt tysięcy zgodnie z medialnymi doniesieniami zaśmieca krajobraz polskich miast


Pojemnik na ulicy Polnej w pobliżu stacji metra Politechnika

Jak się okazało, temat zainteresował niektórych radnych na poziomie dzielnicy Praga Północ i na szczeblu Rady Miasta. Do władz naszej dzielnicy i miasta skierowane zostały konkretne pytania dotyczące m.in. tego, czy Fundacja Eco-Textil ma podpisaną z miastem umowę, ile koszy stoi w mieście, jakie środki z tytułu ich ustawienia i dzierżawy terenu wpływają do kasy miasta. 

Uzyskane przez radnych odpowiedzi nie mogą satysfakcjonować, co więcej pokazują swoistą bezradność miasta i brak odpowiednich narzędzi wobec zaśmiecania przestrzeni publicznej. Pewność wspomnianej fundacji/firmy jest tak duża, że na ulicach pojawiają się kolejne, zielone pojemniki.

ulica Siedlecka 60, Praga Północ

W odpowiedzi praskiej Delegatury Biura Gospodarowania Nieruchomościami możemy wyczytać m.in., że Firma Wtórpol nic sobie nie robi z wezwań do usunięcia nielegalnych pojemników stojących na gruntach należących do miasta (niektóre wezwania wysłano 2 lata temu (sic!), tutejsza delegatura nie ma środków, aby zlecić usunięcie pojemników oraz że kilka lat temu Zarząd Oczyszczania Miasta "podejmował próbę likwidacji pojemników"

Więcej informacji znajdziemy w odpowiedzi miasta, pod którą podpisany jest wiceprezydent Jarosław Dąbrowski, realizujący w imieniu Prezydenta m.in. zadania z zakresu ochrony i kształtowania środowiska oraz gospodarowania odpadami komunalnymi. 

Z pisma dowiadujemy się, że:
  1. Miasto nie ma podpisanej umowy z  fundacją "Eco-Textil", oraz nie prowadzi samodzielnie, ani wespół z innymi podmiotami zbiórki odpadów tekstylnych,
  2. Jeśli firma chce zbierać odpady tekstylne, to musi podpisać umowę z właścicielem terenu, na którym mają stać pojemniki (umowa jest wymagana niezależnie od tego, czy właścicielem terenu jest miasta, spółdzielnia mieszkaniowa, czy wspólnota),
  3. Miejskie Biuro Gospodarki Odpadami Komunalnymi nie ma wiedzy nt. liczby pojemników ustawionych w Warszawie, ani na temat wysokości opłat uiszczanych za ich ustawienie,
  4. Miasto jest świadome samowoli fundacji "Eco-Textil" przy ustawianiu pojemników,
  5. Dzielnice lub Zarząd Dróg Miejskich mogą nakazać usunięcie pojemników (na Pradze jak widać, to prawie nie działa),
  6. Biuro Gospodarki Odpadami Komunalnymi rozważa możliwość utworzenia jednolitego i zgodnego z prawem systemu zbiórki odpadów tekstylnych na terenie Warszawy,
  7. Fundacja "Eco-Textil" działa niezgodnie z ustawą z dn. 14 grudnia 2012 r. o odpadach, która wymaga posiadania przez firmę zezwolenia na zbiórkę i transport odpadów. 
Reasumując, miasto wie, że Fundacja "Eco-Textil" zbiera w Warszawie nielegalnie odpady tekstylne, a równocześnie, nic nie można zrobić i kolejne pojemniki pojawiają się na naszych ulicach. Cała nadzieja w determinacji, o czym przekonał się jeden z mieszkańców kilka razy zgłaszając na infolinię 19115 zniszczony kosz na Kawęczyńskiej. Poskutkowało.


KMI