Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chodnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2018

Chodnik do Kauflandu w budowie

Brakującym fragmentem chodnika wzdłuż "małej" Radzymińskiej interesujemy się od wielu lat. Interweniowaliśmy w tej sprawie u decydentów, pisaliśmy petycje, informowaliśmy radnych i mieszkańców. Po ponad 5 latach udało się. Chodnik powstaje. Tym bardziej więc wolimy dmuchać na zimne i monitorować inwestycję na etapie realizacji. Potem jak zawsze może być za późno na poprawki. 

Niemal codziennie przyglądamy się pracom. Nie będziemy tu już roztrząsać faktu niepoprowadzenia chodnika w ciągu przedeptu, taki układ działek i skomplikowana struktura własności gruntów (miejskie i PKP), niemniej kilka rzecz powinno zostać poprawionych.

W tej sprawie interweniował już Krzysztof Michalski z naszego stowarzyszenia, ale warto je usystematyzować we wpisie na blogu. Zaczynamy.

 
Połączenie z chodnikiem od strony Szmulek - obecnie NIE DA SIĘ:
- grunt PKP
- chodnik dzielnicowy

Będziemy interweniować w tej sprawie, by mieszkańcy nie musieli brnąć w błocie przez ten krótki odcinek. Ponadto chodnik od strony Szmulek wymaga odnowienia, wycinki zielsk i montażu oświetlenia. Powalczymy o to!


Prowizoryczny, niewygodny podjazd dla wózków - będziemy interweniować, by osoby na wózkach nie musiały mierzyć się z kolejną przeszkodą. A takich osób, dla których też walczyliśmy o tę inwestycję, nie brakuje.


Miejsca pamięci narodowej przy dawnej pętli. Projektanci nie połączyli fragmentu przedeptu z chodnikiem. Zainterweniowaliśmy. Połączenie ma zostać wykonane w ramach bieżącej inwestycji.



Niwelacja krawężnika przy salonie samochodowym. Zgłosiliśmy. Ma zostać obniżony w ramach obecnej inwestycji.


Dodatkowe zmiany:

1. Chcielibyśmy, aby został zrekultywowany teren dawnej pętli tramwajowej. To miejsce, na nową, niższą zieleń (krzewy, kwiaty), ale i na działania nietypowe. Może warto, pamiętając o tramwajowej przeszłości ul. Radzymińskiej ustawić w tym miejscu zabytkowy wagon tramwajowy, taki, jak np. przed Teatrem Kamienica?


Fot. M. Opasiński, wikipedia.org

2. Przejście na drugą stronę Al. Solidarności i Radzymińskiej. Obecnie wygląda tak:


Czas przyspieszyć prace związane z budową obwodnicy i ucywilizowaniem ruchu pieszego w tej części Pragi i Targówka!

sobota, 5 sierpnia 2017

Historyczna szansa na poprawę sytuacji pieszych na granicy Pragi i Targówka

Granica Pragi z Targówkiem. Dzień jak co dzień. Setki ludzi podążają po piachu o Kauflanda lub na przystanek wzniecając tumany kurzu. Inni narażają życie idąc obok samochodów przez przejazd na Naczelnikowskiej, bo nie są w stanie wspiąć się na niewygodną kładkę. Takie obrazki to codzienność.


Nawołujemy o zmianę tej sytuacji od lat. Apelujemy do ZDM i PKP. W ubiegłym tygodniu dostaliśmy sygnał, że kołatanie ma sens. Okazuje się, że ZDM, pomimo niedopuszczenia do głosowania w ramach BP projektu Krzysztofa Michalskiego z naszego stowarzyszenia, który to projekt przewidywał budowę chodnika na przystanek Piotra Skargi przez przejazd na Naczelnikowskiej, podchwycił jednak ten pomysł i prowadzi działania na rzecz wybudowania tego wyczekiwanego przez mieszkańców chodnika. Drogowcy zabrali się na serio do pracy, czego efektem spotkanie z PKP - poniżej zamieszczamy notatkę z tego spotkania.

Jest szansa na powstanie chodnika. ZDM ma nawet poglądowy projekt. Przeszkodą jest niewielki budynek kolejowy ulokowany pod kładką. Mamy nadzieję, że kolejarze go przeniosą w inne miejsce.

Jak napisała nam przedstawicielka ZDM:

Następne spotkanie odbędzie się w siedzibie PKP w celu omówienia możliwości likwidacji strażnicy i zmechanizowania przejazdu, po to żeby mógł powstać postulowany przez mieszkańców chodnik. Chodnik może być prowadzony tylko przy istniejącej jezdni a nie po przedepcie, gdyż przepisy nie dopuszczają dwóch przejazdów (pieszy i samochodowy) w tak bliskiej odległości od siebie. Konieczny jest jeden wspólny przejazd.



To nie koniec dobrych wiadomości. Jest już niemal pewna budowa chodnika pod wiaduktem. ZDM ma już decyzję lokalizacyjną i wystąpił do wojewody o pozwolenia na budowę. Po jego otrzymaniu trzeba znaleźć wykonawcę i zacząć prace. Tym samym 4 lata naszych monitów mają szansę zakończyć się pozytywnie.


Oczywiście będziemy nadal monitorować działania drogowców i kolejarzy. Aż do pozytywnego efektu.

czwartek, 5 listopada 2015

Najbardziej wyczekiwany chodnik na Pradze i Targówku!

Granica pomiędzy Pragą i Targówkiem na skrzyżowaniu ulic Radzymińskiej i Naczelnikowskiej. Właśnie tędy przebiega jeden z bardziej uczęszczanych szlaków komunikacyjnych, którym oprócz autobusów i samochodów (przeznaczono dla nich w sumie cztery pasy) przemieszczają się każdego dnia setki, a może i tysiące pieszych podążając do położonych po obu stronach „granicy” sklepów, na przystanki autobusowe, do szkół i przedszkoli. Kilka razy w roku podążają tamtędy delegacje oficjeli, by złożyć kwiaty i zapalić znicze pod miejscem pamięci narodowej.


Co łączy tych wszystkich ludzi? Piach i błoto przez które muszą brnąć, bo zapomniano o ok. 200 metrach chodnika wzdłuż Radzymińskiej między ul. Otwocką, a Naczelnikowską. Chodnika nie wykonano ani w 2009 roku, gdy PKP PLK remontowały wiadukt kolejowy nad Radzymińską i Al. Solidarności (przy okazji tego remontu oczywiście nikt nie pomyślał o budowie równoległej kładki dla pieszych łączącej Szmulki i Michałów z Nową Pragą), ani w 2011 roku gdy Zarząd Dróg Miejskich remontował ul. Naczelnikowską. O budowę tego kawałka chodnika upominali się warszawscy radni. Jednemu z nich pani prezydent odpisała, że piesi mogą wygodnie korzystać z chodnika po drugiej stronie ul. Radzymińskiej (zapominając dodać, że to „wygodne” legalne przejście ze Szmulek na Targówek wymaga trzykrotnego (sic!) przekraczania jednej z najbardziej ruchliwych ulic w Warszawie). Za chodnikiem lobowali mieszkańcy (prawie 400 głosów w pierwszej edycji budżetu partycypacyjnego), prascy społecznicy (w tym członkowie naszego stowarzyszenia), media, władze Pragi. I nic. Za każdym razem budowa rozbija się o uzgodnienia między Zarządem Dróg Miejskich i PKP PLK dotyczące ułożenia chodnika pod wiaduktem. Pierwsi twierdzą, że czekają na zgodę PKP, drudzy, że ich zgoda nie jest wcale potrzeba, aby budować tam chodnik. I tak od kilku lat.

Tymczasem piesi nadal zmuszani są do brnięcia po deszczu, czy roztopach przez błoto i kałuże. Pisząc o chodniku pod wiaduktem nie można nie wspomnieć o ograniczeniach dla pieszych na dalszym odcinku. Aby legalnie dojść do przystanku Piotra Skargi (w kierunku Marek) piesi muszą pokonać 2 kładki nad Radzymińską (na pierwszej, tej przy Naczelnikowskiej jest tylko jedna szyna, więc trzeba być kreatywnym by wtoczyć na górę np. wózek dziecięcy). To dla sprawnych. 




Jeśli ktoś z Państwa porusza się na wózku i chce ze Szmulek dostać się na Targówek Mieszkaniowy lub w odwrotnym kierunku, o własnych siłach może tego dokonać przekraczając Al. Solidarności na wysokości… ul. Szwedzkiej. A tyle słyszymy o tym, jak Warszawa staje się przyjazna pieszym, niepełnosprawnym i rowerzystom…

KMI