Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stołeczny Konserwator Zabytków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stołeczny Konserwator Zabytków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 sierpnia 2014

Targowa po budowie metra, czyli asfaltowo-betonowa pustynia

Targowa - najbardziej reprezentacyjna praska ulica. 
Walczyliśmy o przekształcenie jej w zadbany, zielony, przyjazny mieszkańcom bulwar miejski: Targowa dla ludzi.
Niestety - wygląd ulicy Targowej jaki ujrzeliśmy po demontażu ogrodzenia budowy metra daleki jest od naszych wyobrażeń. 

Zobaczyliśmy pustynię betonu i asfaltu bez odrobiny zieleni.


:


A na tej pustyni nowe wejścia do metra - wielkie niebieskie pterodaktyle, zasłaniające zabytkowe budynki - nachalne, dominujące, wprowadzające estetyczny zgrzyt w historycznej przestrzeni Starej Pragi.





 


Nasuwa się pytanie - jakie było stanowisko Stołecznego Konserwatora Zabytków i Naczelnika Wydziału Estetyki, kiedy akceptowano ten projekt? 

Równie urodziwa jest góra cementu (wywietrznik metra) wybudowana na ulicy Targowej u zbiegu z Białostocką.



Być może wywietrznik zostanie jeszcze obłożony lepszym materiałem, ale i tak kamienne pudło będzie zakłócać estetykę całej okolicy. 

Zgodnie z planem miejscowym nawierzchnia ulicy Targowej jako miejsca o charakterze reprezentacyjnym powinna mieć podwyższoną jakość. Dla wykonawcy odtwarzającego ulicę oznacza to zastosowanie "kostki bauma" i betonowych krawężników - zupełnie jakby to był plac przed supermarketem na przedmieściu (zdjęcie przedstawia wylot ulicy Białostockiej).


  
Podczas niedawno przeprowadzonej modernizacji ulicy Białostockiej na jej dalszej części zastosowano krawężniki granitowe. Jak widać mimo kilkumiliardowego budżetu na takie fanaberie na Targowej wykonawcy metra nie stać.

No cóż - żegnajcie marzenia o Praskim Bulwarze. Projektanci i wykonawcy metra dali nam odczuć, że nie żyjemy w Paryżu tylko w Europie środkowo-wschodniej i to po prawej stronie Wisły. 

TP

niedziela, 20 października 2013

Cd. "Sprawy Kawęczyńskiej" - kilka odpowiedzi z urzędów na nasze pytania

Chociaż uwaga mieszkańców Pragi i nasza zwrócona jest w tym momencie na jeden z dwóch praskich parków, który ma zostać poważnie okrojony i pozbawiony najcenniejszych drzew z powodu planów budowy Trasy Świętokrzyskiej, nie zapominamy o zakończonym niedawno remoncie ul. Kawęczyńskiej i różnych kontrowersjach z nim związanych, które staraliśmy się wyjaśniać i przedstawiać na naszym blogu. 

Dostaliśmy w ostatnich dniach odpowiedzi na kilka naszych pism w sprawie Kawęczyńskiej, m.in. od Stołecznego Konserwatora Zabytków oraz Miejskiego Inżyniera Ruchu.

W odpowiedzi na nasze pismo do SKZ, które dotyczyło losów zabytkowego bruku i zaleceń konserwatorskich dowiedzieliśmy się, że:


[...] ulica Kawęczyńska nie jest objęta żadną z form ochrony konserwatorskiej [...]. W gminnej ewidencji zabytków zostało ujęte brukowane torowisko tramwajowe [...] oraz poszczególne budynki. [...] Prowadzenie zatem prac remontowych i modernizacyjnych na tej ulicy nie wymaga uzyskania zgody Stołecznego Konserwatora Zabytków oraz informowania o tym organu konserwatorskiego, w wyniku czego organ konserwatorski nie nadzorował prac remontowych nawierzchni przy ulicy Kawęczyńskiej oraz nie mógł egzekwować wykonania dokumentacji prowadzonych prac.

Teraz już wiemy, dlaczego mamy kocie łby z polnych kamieni zamiast przedwojennej kostki. Można było nawet wylać wszystko betonem, a i tak służby konserwatorskie nie miałyby podstaw do interwencji. Szkoda tylko, że cierpi na tym estetyka ulicy i mieszkańcy. 

Warto obecną odpowiedź SKZ porównać z odpowiedzią Dzielnicy z dn. 11 września br. Wydaje się, że wydanie opinii nie koniecznie musi być rozumiane jako zgoda na określone działanie. Poniżej skan pisma z Biura SKZ.


Drugie z pism, które chcemy omówić, zostało do nas przesłane z Sekretariatu Miejskiego Inżyniera Ruchu, Pana Janusza Galasa. Przypomnijmy, że nasze zapytanie dotyczyło 2 rodzajów prędkości na Kawęczyńskiej po remoncie (50 km/h na odcinku Ząbkowska-Folwarczna i 30 km/h w pozostałej części), ograniczenia tonażowego (zakaz wjazdu dużych ciężarówek na Kawęczyńską) oraz ustanowienia na całej Szmulowiźnie i Michałowie strefy 30 km/h.

W odpowiedzi Miejski Inżynier Ruchu wyjaśnia, że:

  1. pozostawienie prędkości 50 km/h na odcinku Ząbkowska-Folwarczna wynika z ustawienia sygnalizacji świetlnej i przepustowości skrzyżowania na końcu Kawęczyńskiej,
  2. w sprawie ograniczenia tonażowego powinien wypowiedzieć się Burmistrz Dzielnicy,
  3. do tematu wprowadzenie strefy 30 km/h na Szmulowiźnie i Michałowie możemy wrócić najwcześniej po zakończeniu budowy centralnego odcinka II linii metra.
Skan pisma poniżej, warto zwrócić uwagę na argumentację MIR.



Na koniec kilka zdjęć dokumentujących ostatnie zmiany na Kawęczyńskiej oraz pytania o to, czego jeszcze Dzielnica nie zrealizowała, a publicznie obiecano przynajmniej "sprawdzenie możliwości".

Po wielu latach oraz naszych licznych interwencjach (ostatnia 27 sierpnia br. podczas spaceru z wiceburmistrzem Sarną po Komisji Infrastruktury w sprawie Kawęczyńskiej) udało się wreszcie wyburzyć ruinę oficyny przy drewniaku (Kawęczyńska 26). Miejmy nadzieję, że to początek prac nad odnowieniem tego unikatowego w historii Warszawy miejsca. 


Na wysokości WSM zamontowana wyjątkowo tandetne plastikowe zielone "ścianki" mające zapobiec zsuwaniu się kory, którą wysypano klomby. Zobaczcie i oceńcie sami.


Jeszcze więcej wjazdów bramnych, zamiast wyłożyć kostką, wykonawca wysypał mieszanką żwiru i cementu, która po stwardnieniu upodabnia je do klepiska. Tym sposobem reprezentacyjna ulica, której koszt remontu pochłonął 4 mln złotych, budzi na skutek takich "udogodnień" uśmiechy politowania na twarzach osób odwiedzających Michałów oraz smutek mieszkańców, który po tym klepisku muszą codziennie stąpać.


Nie wspominamy już nawet o takich działaniach, które Dzielnica obiecała podjąć lub sprawdzić możliwość ich realizacji, jak:

  1. przesunięcie i zmiana ustawienia barierek przy szkole muzycznej,
  2. zmiana "bazarowego ustawienia" wiat przystankowych na pętli tramwajowej przy Bazylice,
  3. usunięcie murku ogłoszeniowego na placu przed Bazyliką i zastąpienie go stylizowanym słupem ogłoszeniowym.
I na koniec przypominamy o postulatach mieszkańców o wyłożeniu wszystkich wjazdów taką kostką kamienną jaka jest pod numerem 41.

czwartek, 3 października 2013

Urząd Dzielnicy Praga Północ w roli nowej Pytii - czyli jak odpowiedzieć, żeby niczego nie wyjaśnić

Z Urzędu Dzielnicy otrzymaliśmy w ostatnim czasie 8 (!!!!) pism w sprawie odpowiedzi na nasze postulaty i pytania dotyczące remontu ulicy Kawęczyńskiej.

Dziś prześledzimy wyjaśnienia w sprawie kamienia polnego, którym wyłożono wjazdy bramne.

  1. Pytaliśmy o to, dlaczego wjazdy bramne zostały wykonane z kamienia polnego mimo, że w projekcie budowlanym przewidywano albo zachowanie na nich oryginalnej kostki kamiennej i jej uzupełnienie, albo położenie nowej, regularnej kostki kamiennej.


Najpierw wyjaśnienia Urzędu opierały się na konieczności zachowania oryginalnej nawierzchni znajdującej się na wjazdach pod asfaltem - czyli jak twierdził Urząd - kamienia polnego: 


Po wykonaniu robót rozbiórkowych na wjazdach bramnych stwierdzono pod wierzchnią warstwą asfaltu archeologiczną nawierzchnię z kamienia polnego. [...] Odsłonięcie oryginalnych nawierzchni spod asfaltu jest działaniem prawidłowym pod względem konserwatorskim (pismo z dn. 12.08.2013).

Zgodnie z zapisem w projekcie drogowym wjazdy miały zostać ułożone z istniejącej kostki kamiennej po selekcji, po zdjęciu wierzchniej warstwy asfaltu jednak ... na wjazdach bramowych stwierdzono ... kamień polny. Stołeczny Konserwator Zabytków wyraził zgodę na odsłonięcie oryginalnych nawierzchni spod asfaltu... (pismo z dn. 11.09.2013 r.).

Przedstawiając dokumentację fotograficzną wjazdów sprzed remontu udowodniliśmy, że wbrew treści tych pism, nie zachowano na wjazdach oryginalnej nawierzchni, gdyż, przynajmniej częściowo, wjazdy wykonano nie z kamienia polnego, lecz z przedwojennej regularnej kostki kamiennej tzw. "skandynawki".

Kiedy spytaliśmy co się z ta kostką stało,


wyjaśnienia Urzędu uległy gwałtownej zmianie:
W ślad za pismem w sprawie losu usuniętego w trakcie remontu historycznego, przedwojennego bruku z podjazdów bramowych tzw. "skandynawki"... informuję, iż przedmiotowa kostka została wbudowana jako obustronne obramowanie ... torowiska tramwajowego oraz szyn tramwajowych.

Okazało się więc, że:
  1. Na wjazdach często leżała kostka, nie tylko kamień polny - jak Urząd twierdził uprzednio.
  2. Nie zachowano, wbrew zaleceniom SKZ, oryginalnej nawierzchni wjazdów - w wielu miejscach oryginalną kostkę regularną usunięto, zastępując ją kamieniem polnym.
Mimo naszych wniosków Urząd nie przedstawił dokumentacji odsłoniętych spod asfaltu nawierzchni wjazdów (jeśli była to nawierzchnia archeologiczna, godna ochrony konserwatorskiej, powinna być udokumentowana). Nie przedstawił też inwentaryzacji zdjętych i użytych w innym miejscu materiałów (czyli przedwojennej kostki brukowej).

Musimy więc "na wiarę" przyjąć, że zdjęta z podjazdów bramowych "skandynawka" idealnie uzupełniła braki w nawierzchni torowiska.

Zastanawiamy się czemu służą te pokrętne wyjaśnienia. 
I przychodzą nam do głowy następujące teorie:

Urzędnicy, którym zależało na jak najszybszym zakończeniu remontu, działali głównie w interesie wykonawcy - idąc mu "na rękę". Wykonawca na zmianach projektu mógł zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy:
  • nie musiał szukać na rynku i dokupować drogiego materiału ("skandynawki") na uzupełnienie nawierzchni torowiska i wjazdów bramowych,
  • nie musiał kupować nowej kostki kamiennej na położenie jej na wjazdach - użył kamienia polnego zdjętego w dużej ilości spod nawierzchni ulicy.
Urzędnicy nie panowali nad tym, co działo się na budowie. Na wiarę przyjmowali wyjaśnienia wykonawcy lub wynajętego inspektora nadzoru i przedstawiali je jako własne. Potem plątali się w tłumaczeniach, starając się kryć własną niewiedzę. 

O innych "wyjaśnieniach" Urzędu wkrótce.... c.d.n.
   

czwartek, 19 września 2013

Co stało się z zabytkowym brukiem z Kawęczyńskiej?

Już po raz kolejny musimy skorzystać z możliwości, jakie obywatelom daje Ustawa o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. Ponownie pytamy urzędników, tym razem Stołecznego Konserwatora Zabytków, Pana Piotra Brabandera, o los zabytkowej kostki brukowej, tzw. skandynawki, z wjazdów bramnych ulicy Kawęczyńskiej. Przypomnijmy, że podczas remontu ulicy robotnicy usunęli dawną zabytkową kostkę brukową oraz to co znajdowało się pod asfaltem, a nowe  wjazdy zostały wykonane z polnych kamieni wydobytych spod Kawęczyńskiej. Mamy nadzieję, że kostka gdzieś jest i że wróci na Kawęczyńską, choć mógł też ją spotkać los opisany w jednym z artykułów w Życiu Warszawy.
Poniżej zamieszczamy skan pisma - na odpowiedź Pana Konserwatora czekamy w ustawowym terminie 14 dni do 2 października br.



Tymczasem wszystkich zainteresowanych "sprawą Kawęczyńskiej" zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 23 września, na kolejne posiedzenie dzielnicowej Komisji Infrastruktury (budynek Urzędu Dzielnicy na Kłopotowskiego, godz. 16.30, s. 210).

Zamieszczamy jeszcze kilka zdjęć Kawęczyńskiej sprzed remontu, na których wyraźnie widać "skandynawkę" na wjazdach oraz zdjęcie wjazdu przy budynkach parafialnych pod numerem 53 (pytanie, na które nie znamy odpowiedzi brzmi: dlaczego na całej Kawęczyńskiej nie ma takich wjazdów?). 




Kawęczyńska 53 (stan obecny)


Kawęczyńska 26 (przed remontem, na wjeździe wyraźnie widoczna "skandynawka")


Kawęczyńska 23-25 (przed remontem, również wyraźna "skandynawka")


Kawęczyńska 20 (przed remontem, jest też "skandynawka")


Kawęczyńska 47 (oczywiście ze "skandynawką" przed remontem)

środa, 11 września 2013

Sprawa Kawęczyńskiej - odpowiedź Urzędu Dzielnicy na pismo z dnia 29 sierpnia 2013 r.

Otrzymaliśmy w dniu dzisiejszym częściową odpowiedź z Urzędu Dzielnicy Praga Północ na nasze pismo (z 29.08 br.), z którym wystąpiliśmy w formie zapytania o dostęp do informacji publicznej

Urząd udzielił krótkich odpowiedzi na pytania o:

  1. formę nadzoru nad inwestycją, 
  2. zmiany w pierwotnym projekcie zrealizowane w trakcie budowy,
  3. zgodność płyt chodnikowych z polskimi normami, 
  4. sposób sprawdzania jakości prac podpowierzchniowych, 
  5. sformułowanie zaleceń konserwatorskich dotyczących wjazdów bramowych, 
  6. dokumentację konserwatorską robót odkrywkowych, 
  7. nadzór inwestora nad technologią i procesem ułożenia nawierzchni z bruku i kostki kamiennej,
  8. kwestię konserwacji i ochrony zieleni. 
Na pytania dotyczące podłoża do nasadzeń i rodzajów zieleni, barierek przy Szkole Muzycznej oraz niezgodnego z przepisami zwężenia do 160 cm szerokości chodnika przy WSM odpowiedź ma zostać przesłana do 30 września 2013 r. 

Kwestie dotyczące małej architektury (ławki, wielość znaków drogowych, brak przystanku tramwajowego przy ul. Wojnickiej w kierunku Centrum), czy  różnych prędkości nie stanowią zdaniem Urzędu informacji publicznej, tym samym odpowiedź na nie ma zostać udzielona w trybie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego.

Nas najbardziej dziwi sprawa wjazdów bramowych na Kawęczyńskiej, braku dokumentacji konserwatorskiej doty. "odkrywek", wymiany nawierzchni na kostkę tylko pod nr 41 oraz przedwojennej kostki "skandynawki", która zniknęła, a o której los zapytaliśmy Urząd Dzielnicy i Stołecznego Konserwatora w dniu 2 września br. (również w formie wystąpienia o dostęp do informacji publicznej). 

Poniżej zamieszczamy skany dzisiejszej odpowiedzi Urzędu Dzielnicy na pismo z dnia 29 sierpnia br. wraz z bardzo krótkim stanowiskiem Konserwatora dotyczącym "odkrywek".




czwartek, 5 września 2013

Przyjechała telewizja, a na Kawęczyńskiej poprawiają

We wtorkowym Kurierze Warszawskim (w TVP Info) ponownie pojawił się temat kontrowersyjnego remontu ulicy Kawęczyńskiej. Z materiału mogliśmy dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy, o których do tej pory władze dzielnicy i drogowcy nie mówili głośno.

  1. Niejednolita prędkość (30 km/h) na całej długości ulicy to efekt prac miejskiego inżyniera ruchu, który odrzucił projekt wprowadzenia takiego limitu prędkości na początkowym odcinku ulicy (za który odpowiada miasto). Tym samym na odcinku zaledwie kilkudziesięciu metrów nadal obowiązywać będzie prędkość do 50 km/h. To jedna z najdziwniejszych decyzji dotyczących remontu.
  2. We wtorek odbyła się specjalna komisja (odbiorowa?), która zajmowała się sprawami remontu. Szkoda, że nikt z Urzędu nie zaproponował udziału w posiedzeniu przedstawicielom mieszkańców :(
  3. Wciąż bez odpowiedzi pozostaje sprawa zniknięcia zabytkowego bruku z wjazdów bramnych - w materiale telewizyjnym pada kwota ponad 20 EURO za jedną taką przedwojenną kostkę oraz sugestia, aby baczniej się przyjrzeć tej sprawie.
Cały materiał jest do obejrzenia tutaj. Materiał o sprawie Kawęczyńskiej od 06:46 do 08:56. 

Tymczasem na ulicy realizowane są kolejne mniejsze lub większe poprawki. Dostawiono m.in. dwa brakujące słupki na chodniku przy WSM, o co wnioskowaliśmy (aby nie mogły nań wjeżdżać samochody, co w studenckie weekendy było bardzo prawdopodobne). 




Strzałkami oznaczono miejsca dostawienia nowych słupków


Miejsce na wysokości WSM, gdzie jeszcze należałoby dostawić słupek



Niezgodna z przepisami szerokość chodnika na fragmencie przy WSM. Dlaczego nie przesunięto słupków w kierunku pasa jezdni, wie tylko Zarząd Dzielnicy i wykonawca. Po prawej szeroka przestrzeń dla samochodów.



W ramach prac dodatkowych wykonywany jest też remont krótkiego, liczącego ok 50 metrów długości odcinka ulicy Wojnickiej - równe chodniki z płyt i nowa nawierzchnia ulicy z kamiennych kocich łbów (miejmy nadzieję, że lepiej ułożonych niż na wjazdach Kawęczyńskiej, które z kolei czekają teraz na wymianę) zamiast zmurszałych płyt betonowych. 
Czekamy na realizację kolejnych postulatów, w tym usunięcie mało estetycznego murku na placu przez Bazyliką NSJ i postawienie w zamian stylizowanego słupa ogłoszeniowego.   

środa, 4 września 2013

Dalszy ciąg poprawek na Kawęczyńskiej

Po piątkowej wymianie kocich łbów na kostkę brukową we wjeździe bramnym pod nr 41 (na wymianę nadal czeka jeszcze ponad 20 takich miejsc), dziś kolejna pozytywna niespodzianka na Kawęczyńskiej i realizacja następnego postulatu mieszkańców.
Pod ławkami zamontowanymi przy budynku Wyższej Szkoły Menadżerskiej rozpoczęła się wymiana nawierzchni wykonanej z luźnych drobnych kamyków na bruk. Na razie kostkę położono pod ławkami w jednym całym sektorze i we fragmencie następnego. Efekt może nie jest spektakularny (co rzuca się w oczy zwłaszcza przy mocowaniach ławek), ale lepsze to niż wysypujące się na chodnik kamyki.
Czekamy na dalsze postulowane zmiany związane z poprawą estetyki remontowanej Kawęczyńskiej, w tym m.in. na usunięcie murku na placu przez Bazyliką i zastąpienie go stylizowanym słupem ogłoszeniowym, którego cena nie jest wcale tak kolosalna, jak mogliśmy usłyszeć na posiedzeniu Komisji Infrastruktury.  


Luźne kamyki wysypane przez wykonawcę pod ławkami


Nowa nawierzchnia wykonana z kostki brukowej

poniedziałek, 2 września 2013

Panie Wykonawco, Panie Burmistrzu, Panie Konserwatorze, gdzie jest bruk?

"Sprawy Kawęczyńskiej" ciąg dalszy. Ponownie wystąpiliśmy do Zarządu Dzielnicy Praga Północ z zapytaniem o dostęp do informacji publicznej. Tym razem sprawa dotyczy dalszych losów zabytkowego przedwojennego bruku z wjazdów bramnych (tzw. skandynawki). 
Aby dzielnicowi urzędnicy nie byli odosobnieni, pytanie trafiło również do wiadomości Stołecznego Konserwatora Zabytków. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej na odpowiedź mamy czekać maksymalnie 14 dni (tj. do 16 września). Poniżej skany całego pisma wraz z fotografiami.



piątek, 30 sierpnia 2013

Poprawki na Kawęczyńskiej

Dziś rano miła niespodzianka - robotnicy  w jednej z bram, pod nr 41, wyjmują kocie łby z polnych kamieni. Czyżby po naszych interwencjach?


Efekt ich prac jest zadowalający. Ładna, równo ułożona kostka, po której łatwiej będzie się poruszać. Jeszcze ponad 20 wjazdów bramnych wzdłuż całej Kawęczyńskiej czeka na wymianę kocich łbów z nieoszlifowanych polnych kamieni na ładną i równą kostkę.



A teraz kolejna niespodzianka. Na wtorkowym posiedzeniu Komisji Infrastruktury od przedstawicieli władz usłyszeliśmy, że kocie łby z kamieni to efekt zaleceń konserwatorskich po "archeologicznych odkrywkach" w bramach Kawęczyńskiej. Tymczasem prosimy spojrzeć na poniższe zdjęcie z Google Maps przedstawiające ten sam wjazd pod nr 41 (jak to dobrze, że Google fotografuje cały świat). Spod asfaltu przebija się równiutko ułożony regularny bruk. Pytanie do wykonawcy i włodarzy dzielnicy, gdzie jest teraz ten bruk? Może takim obrotem sprawy należałoby zainteresować stołecznego konserwatora?


czwartek, 29 sierpnia 2013

"Sprawa Kawęczyńskiej" - ciąg dalszy - wystąpienie o dostęp do informacji publicznej

Po przedstawieniu we wtorek na dzielnicowej Komisji Infrastruktury prezentacji dotyczącej usterek przy remoncie Kawęczyńskiej, postanowiliśmy "iść za ciosem" i skorzystać z możliwości, jakie daje obywatelom Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.

Wczoraj, tj. 28 sierpnia 2013 r., o godz. 12:22 wysłaliśmy pocztą elektroniczną pismo, które trafiło na skrzynki m.in. burmistrza dzielnicy Praga Północ, wiceburmistrza nadzorującego dzielnicowe inwestycje, radnych oraz sekretariatu Rady Dzielnicy.

W piśmie prosimy o informacje m.in. na temat zaleceń konserwatora zabytków, w wyniku których powstały niefunkcjonalne i utrudniające poruszanie się wjazdy bramne z nieociosanych polnych kamieni, pytamy o formę nadzoru nad pracami, które prowadził wykonawca, czy o nieuwzględnienie części postulatów, które zgłosili mieszkańcy podczas konsultacji społecznych. Poniżej prezentujemy skan pisma.





Zgodnie z paragrafem 13, ust. 1 wspominanej ustawy Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku.
Z prostych wyliczeń wynika, że jakakolwiek odpowiedź z Urzędu Dzielnicy powinna do nas wpłynąć do 11 września do godziny 12:22.

Będziemy na bieżąco informować o dalszym przebiegu tej sprawy.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Posiedzenie Komisji Infrastruktury poświęcone "sprawie Kawęczyńskiej" i wizyta wiceburmistrza Sarny

Dziś, 27 sierpnia, mieliśmy okazję, jako Stowarzyszenie uczestniczyć w posiedzeniu dzielnicowej Komisji Infrastruktury. Jednym z punktów posiedzenia była modernizacja ulicy Kawęczyńskiej, a konkretnie różne niedociągnięcia i usterki w ramach realizowanych prac.

Oprócz podkreślenia niewątpliwych korzyści z remontu (m.in. pierwsze w Warszawie przystanki wiedeńskie, latarnie-pastorały, nowa nawierzchnia) zwróciliśmy uwagę członków Komisji, a także odpowiedzialnego za dzielnicowe inwestycje wiceburmistrza Jarosława Sarny na szereg niedociągnięć i usterek popełnionych przez wykonawcę.

Nasza prezentacja przedstawiona na posiedzeniu Komisji dostępna jest poniżej.




Wśród elementów, które koniecznie wymagają poprawek wskazaliśmy m.in.:
  1. Przywrócenie chodnika przed kamienicą tramwajową (Kawęczyńska 16),
  2. Położenie nowej nawierzchni na początku Kawęczyńskiej,
  3. Bardziej racjonalne ustawienie ławek (zamiast pod oknami mieszkańców ławki powinny stać np. przy przystankach),
  4. Zmianę nawierzchni brukowej w bramach (utrudnia poruszanie się),
  5. Usunięcie muru ogłoszeniowego na placu przed Bazyliką NSJ i jego zastąpienie stylizowanym słupem ogłoszeniowym,
  6. Przesunięcie części słupków-syrenek w kierunku pasa jezdni,
  7. Przesunięcie barierki przy szkole muzycznej w kierunku pasa jezdni,
  8. Zmianę podłoża pod ławkami przy WSM,
  9. Bardziej racjonalne ustawienie znaków drogowych oraz wprowadzenie wszędzie ograniczenia do 30 km/h,
  10. Wymianę roślin (niskie drzewa lub krzaki),
  11. Wyrównanie płyt chodnikowych tam gdzie to jeszcze jest możliwe.
Burmistrz Sarna obiecał skonsultowanie realizacji robót z wykonawcą oraz naprawę większości usterek. Zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni również szybką decyzją burmistrza o ponownym odwiedzeniu Kawęczyńskiej jeszcze w dniu dzisiejszym - na miejscu mogliśmy pokazać najbardziej widoczne usterki. W wizycie towarzyszyło burmistrzowi Sarnie kilku radnych dzielnicy Praga Północ. Pokazaliśmy nie tylko usterki na Kawęczyńskiej, ale również wskazaliśmy na inne problemy wymagające rozwiązania, jak np. opłakany stan kamienic komunalnych, czy "sypiący się" unikalny w skali całego Mazowsza drewniak (oficyna Burkego) na Kawęczyńskiej 26 z początków 20. wieku



Trzymamy Pana Burmistrza za słowo odnośnie naprawy usterek, a równocześnie będziemy występować do Zarządu Dzielnicy w ramach dostępu do informacji publicznej o szczegółowe informacje dotyczące remontu. O wszystkim na bieżąco poinformujemy na blogu.