Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 października 2022

Ulica Kawęczyńska - perła praskiej Szmulowizny

Chcąc przybliżyć historię ulicy Kawęczyńskiej oraz jej najważniejszych zabytków, dzięki wsparciu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, przygotowaliśmy specjalną mapę-przewodnik.

Materiał dostępny jest w formie drukowanej (nakład ograniczony) jak i online.

https://issuu.com/psmmichalow/docs/ulica_kaw_czy_ska_per_a_praskiej_szmulowizny

wtorek, 8 stycznia 2019

Najmniejszy kościół Pragi

To chyba najmniejsza praska świątynia. Niewielkich rozmiarów kaplica przyszpitalna znajduje się na terenie dawnego szpitala kolejowego pod adresem Brzeska 12. Dostać się jednak do niej łatwiej od strony Markowskiej.


Zawsze korciło nas by wejść do środka, ale kaplica na co dzień pozostaje zamknięta. Można do niej wejść w zasadzie tylko w niedziele, przy okazji nabożeństwa (msza o 10:00). W Trzech Króli udało się.


O samej kaplicy pw. Najświętszego Serca Jezusowego wiadomo niewiele. Została wybudowana w 1910 r. w stylu neogotyckim z inicjatywy sióstr kanoniczek posługujących w szpitalu. 

Zdjęcie lotnicze z 1945 r. z zaznaczoną kaplicą

Obecnie opiekują się nią księża pallotyni z parafii przy Skaryszewskiej (posługiwali dawniej w szpitalu). Jest wpisana do gminnej ewidencji zabytków, a cały teren szpitala dodatkowo do rejestru. 

Budynek jest zaniedbany, zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Na ścianach widać łuszczącą się farbę i ślady zacieków. Jednak jest szansa na kompleksowy remont.





Kaplica jest niewielka. W środku na powierzchni ok. 30 m kw mieści się ok. 20-25 osób. Ołtarz ustawiony jest w sposób analogiczny do świątyń przedsoborowych, gdy kapłan odprawiał mszę stojąc tyłem do wiernych.


W otworach okiennych absydy i ściany bocznej znajdują się proste, kolorowe witraże.



Ściany kaplicy pomalowane są farbą olejną koloru błękitnego (typową dla szpitali), a deski na sklepieniu pomalowane są na biało. Jednak spod łuszczącej się farby przebijają inne kolory, prawdopodobnie oryginalne.




Posadzka wyłożona jest płytkami ceramicznymi w kolorze biało-czarnym.


Bardzo ciekawy obraz znajduje się w prezbiterium. Przedstawia gorejące serce Jezusa.


Obraz został namalowany w 1957 r. przez zapomnianego dziś malarza, Władysława Pyżykowskiego. Krótką notkę poświęconą artyście zamieściła "Stolica" (nr 4/1974). Możemy się z niej dowiedzieć, że Pyżykowski uczył się w szkole rysunku Piusa Welońskiego, a także Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem Miłosza Kotarbińskiego. Pobierał też prywatne lekcje u Wojciecha Kossaka. W 1930 r. Pyżykowski otrzymał I nagrodę na wystawie w Zachęcie. 
Oprócz malowania obrazów Pyżykowski zajmował się zawodowo projektowanie mebli.


Nie wiadomo w jaki sposób obraz trafił do kaplicy. Jedna z osób pomagających w służbie liturgicznej twierdziła, że obraz stanowi wotum artysty za odzyskane zdrowie.

Zarówno kaplica, jak i inne budynki znajdujące się na terenie szpitala, stanowią cenne, choć zapomniane zabytki w tej części Pragi. Warto je zobaczyć, szczególnie budynek modernistyczny wybudowany obok kaplicy.




Mamy nadzieję, że z czasem odzyskają dawny blask.

niedziela, 6 stycznia 2019

Rzemieślnicy odchodzą w ciszy

Ten wpis jest szczególnie trudny. Z jednej strony odszedł rzemieślnik, który przez blisko pół towarzyszył mieszkańcom Szmulek i Michałowa w ich codziennych sprawach. Z drugiej strony odeszła osoba bliska nam również z czysto ludzkich powodów - odszedł Tata osoby, bez której nie byłoby pewnie naszego stowarzyszenia.

W sobotę być może po raz ostatni mogliśmy przekroczyć próg pracowni krawieckiej Józefa Oliwińskiego (1936-2018), w której nie zastaliśmy już mistrza, ale jego duch wciąż wypełnia każdy kąt. Poniżej krótka fotorelacja z pracowni krawieckiej przy Siedleckiej 27, którą Józef Oliwiński prowadził od lat 70. ub. stulecia.


Wejście do pracowni, z zachowaną zabytkową kratownicą






Wnętrze męskiej pracowni krawieckiej przez lata wypełniały maszyny do szycia, materiały, manekiny


Nie brakowało różnych przydatnych detali, takich jak różnokolorowe nitki...


... i naparstki ze wszystkich stron świata.


Mistrz Józef używał najlepszych materiałów i narzędzi - tutaj igły Leo Lammertza, "mercedesy" wśród igieł krawieckich. Igły oparte o ostrzałkę do igieł.

Jak w każdej szanującej się pracowni, również na Siedleckiej nie brakowało przydatnych rekwizytów: prasowalnicy do rękawów czy napownicy.



Mistrz Józef zakład na Pradze prowadził do lat 70. ub. wieku. Nie było łatwo, szczególnie w czasach PRL. Wśród różnych dokumentów znaleźliśmy np. takie podanie do Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Pulikacji i Widowisk, czyli popularnej "cenzury"...


Zakład miał swoją własną reklamę, malowany na szkle, piękny szyld. 




Duch właściciela wciąż jest obecny, a niezapomniany brązowy płaszcz z grzebykiem i wbitymi w kołnierz igłami i szpilkami wciąż można zobaczyć.



Postać śp. Józefa Oliwińskiego zainteresowała również telewizję. W sobotę materiał poświęcony niezapomnianego krawcowi z Siedleckiej można było zobaczyć w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Zapomniane praskie bruki

Kilkanaście dni temu pojawiła się informacja o wpisaniu przez Stołecznego Konserwatora Zabytków brukowanej nawierzchni 61 warszawskich ulic do gminnej ewidencji zabytków. Na Pradze Północ wpis objął nawierzchnię ulic Letniej, Lęborskiej, Olszowej, Stolarskiej, Wileńskiej i Kłopotowskiego.

Niestety, w naszej okolicy nie wpisano żadnego bruku, a takich miejsc nie brakuje. Poniżej krótkie zestawienie miejsc, gdzie możecie zobaczyć zarówno granitową "skandynawkę", jak i "kocie łby" - świadków bogatej historii tej części Pragi. Część nawierzchni jest wtórna, a część to przełożona nawierzchnia historyczna. Są też miejsca unikatowe, które koniecznie powinny zostać objęte dodatkową ochroną.


Na początek "kocie łby" przy Bazylice NSJ od strony Siedleckiej. Prawdopodobnie ułożenie wtórne, ale być może właśnie tymi kamieniami wyłożona była jakaś nawierzchnia w okolicy.



Kawęczyńska, Podlaska oraz Aleja Tysiąclecia - wtórne wyłożenie "kocimi łbami" miejsc parkingowych. To dobre rozwiązanie pozwalające ponownie wykorzystać historyczną nawierzchnię. O jego stosowanie apelujemy przy okazji remontów lokalnych ulic, gdy spod warstwy asfaltu zaczynają być wydobywane piękne, równo ułożone kamienie (jak ostatnio na Siedleckiej).


Wyłożone cenną, bazaltową "skandynawką" wjazdy bramowe. Unikat, o który trzeba dbać przy remontach ulic - tutaj na Kawęczyńskiej.


Radzymińska - kilkanaście wjazdów, podobnie na Ząbkowskiej


Otwocka 9


Otwocka 7


Ślady "kocich łbów" w podwórkach - Kawęczyńska 61 - ledwo widoczne kamienie wskazują, gdzie był kiedyś wjazd na posesję z drewniakiem.


Kompleks młyński Michla


Kawęczyńska 18


Kawęczyńska 26, przy drewniaku, "kocie łby" prześwitują spod asfaltu


Wtórnie ułożona kostka bazaltowa i "kocie łby" na odcinku Kawęczyńskiej od Ząbkowskiej do Folwarcznej... 


...i przy wyjeździe z Zajezdni "Praga"


A także na odcinku końcowym, na wysokości parku - udało się nam uratować ten fragment przed wyasfaltowaniem przy okazji budowy Trasy Świętokrzyskiej.

"Skandynawka" na Mackiewicza, wjazdach Siedleckiej (pod asfaltem "kocie łby") i na Łomżyńskiej (droga do...?)


Mackiewicza


Siedlecka 


Łomżyńska

Bruk niewiadomego pochodzenia na Podlaskiej oraz Łomżyńskiej - prawdopodobnie pierwotna nawierzchnia.


Podlaska


Łomżyńska 29

I na koniec dwie perły - jedna zlokalizowana w rejonie Dworca Wschodniego, w pobliżu reliktu dawnego Dworca Terespolskiego (szkoda, że tą wyłożoną "skandynawką" drogą codziennie jeżdżą ciężarówki po złom, którego skup mieści się w ocalałym fragmencie dworca)...







...a druga, to zachowane do naszych czasów, wyłożone kocimi łbami podwórze dawnego kompleksu gmachów szkolnych między Otwocką, Łochowską i Siedlecką. O wpisanie budynków do rejestru zabytków postulujemy od kilku lat, ale sprawa utknęła w MWKZ. A śpieszyć się trzeba, zwłaszcza, że budynki mieszkalne będą remontowane w ramach ZPR i prace objąć mają również podwórko...








Jak widać, nie brakuje w okolicy zabytkowej nawierzchni - dlatego apelujemy do SKZ o objęcie tych wszystkich miejsc ochroną konserwatorską.