Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalne bazgroły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalne bazgroły. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 maja 2019

Zabazgrana Kawęczyńska

Problem zniszczonych fasad i elewacji budynków był niejednokrotnie podnoszony na naszym blogu, czy Facebooku. Sugestie konkretnych działań w tej sprawie kierowaliśmy do ZGN i władz dzielnicy. 
W ostatnim czasie temat nabrał znaczenie dzięki aktywnościom społeczników z "Porozumienia dla Pragi", którzy w zdecydowany sposób nagłośnili problem i zachęcili ZGN do reakcji.

Idąc za ciosem postanowiliśmy ruszyć temat w najbliższej okolicy. Na tapetę wzięliśmy najbardziej reprezentacyjną ulicę Szmulek, tj. Kawęczyńska. Problem jest i to spory, o czym świadczy kilkadziesiąt zdjeć wykonanych podczas trwającego 10 min. spaceru. Okazuje się, że niepobazgrane budynki można zliczyć na palcach jednej ręki :(
































Na razie za bazgroły na swoich murach wziął się Caritas. Liczymy na podobną reakcję pozostałych właścicieli!

wtorek, 10 kwietnia 2018

O wandalu Żorku co naznacza Pragę

Nie wiadomo kim jest, ale chyba mieszka na Pradze. Najczęściej ślady jego bytności można spotkać w rejonie monitorowanego osiedla Kijowska. Niczym przedstawiciel gatunku canis lupus familiaris znaczy teren. Zamiast moczu do znaczenia używa sprejowej farby. Nie przepuści nikomu, co widać w trakcie spacerów po okolicznych ulicach. Przedstawiamy czytelnikom warte pewnie setki tysięcy złotych, jeśli weźmiemy pod uwagę koszty napraw dokonanych zniszczeń, "dzieła" "pseudoartysty" Żorku.


Żorku nie straszna Policja. Potrafi przyozdobić fasadę komisariatu, mimo kamer za plecami.



Niektóre tagi robi od niechcenia... 


...do innych przykłada nieco więcej wysiłku.


Pomogło Żorku miasto dając kolejne ściany do bazgrania...


...oraz RSM Praga, odnawiając część fasad bloków.


Jak wspominaliśmy, monitoring mu nie straszny. 


Nie odpuści rozdzielni elektrycznej...


...ani ławce.




Nie byłby sobą, gdyby nie zostawił śladu na stylizowanych drzwiach.




Nawet biletomaty mu niestraszne.





Śladów bytności tego jegomościa jest więcej. Nie wiemy czy to przeczyta, ale może jego kumple tak. Mówiąc wprost, trudno to nazwać sztuką. Jest to zwykły wandalizm!