Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zanieczyszczenia powietrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zanieczyszczenia powietrza. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2019

Dymy nad Szmulkami

Kopciuchy, czyli piece starszej generacji opalane drewnem, węglem i tak naprawdę czym popadnie, np. śmieciami (co jest nielegalne) to jeden z największych problemów przed którym stoją władze Warszawy walcząc o poprawę powietrza.

Takich pieców nie brakuje i w naszej okolicy. Wciąż w praskich kamienicach są mieszkania ogrzewane w ten sposób. Piece są również wykorzystywane przez różnego rodzaju firmy. Wielu mieszkańców publicznie zgłasza różne uciążliwości związane z funkcjonowaniem takich źródeł ciepła. Podstawowy, to drażniący dym pokrywający szczególnie w początkowej fazie spalania oddziaływający na daną okolicę.

Najsłynniejszym piecem na Szmulkach jest zapewne piec ogrzewający posesję przy Śnieżnej 3, obiekt licznych skarg (w tym również naszych) i interwencji Straży Miejskiej. Póki co, zdaniem strażników, wszystko jest ok...




Ze swojej strony apelujemy do właściciela nieruchomości, by mimo wszystko zastanowił się nad alternatywnymi rozwiązaniami grzewczymi, bo nawet jeśli w tym konkretnym piecu nie są palone śmieci i inne materiały zabronione, to jego funkcjonowanie jest uciążliwe dla wielu mieszkańców.


Innymi miejscami, z których dymi (uciążliwości z tym związane zgłaszają mieszkańcy, sami również sprawdzaliśmy) są posesje na Łomżyńskiej i Radzymińskiej - wystąpiliśmy do Straży Miejskiej z wnioskiem o udzielenie informacji o liczbie interwencji w tych miejscach i wynikach kontroli.



Film z palenia na Radzymińskiej:


Apelujemy również do władz miasta i ZGN o przyspieszenie podłączeń budynków komunalnych przy Michałowskiej i Grajewskiej do sieci ciepłowniczej. W tych miejscach również dymi...

wtorek, 28 czerwca 2016

Dzień świra na Otwockiej

Pamiętacie tę scenę z "Dnia świra", kiedy zbudzony wczesnym rankiem przez ekipę z młotem pneumatycznym Adaś Miauczyński otwiera okno i pyta - czy Panowie muszą tak nap...dalać od bladego świtu??!!!  


To samo chciałoby się krzyknąć u nas, kiedy mieszkańcy ulicy Otwockiej wyrywani są ze snu o szóstej rano przez piekielną maszynę do robienia BUUUUUUU, uruchamianą przez dozorcę szkoły. 



Ta maszyna jest przejawem najnowszego trendu w sprzątaniu "powierzchni płaskich". Poza generowaniem hałasu o natężeniu stu decybeli, służy do zdmuchiwania suchych liści i śmieci w inne miejsce - w tym przypadku z chodnika na jezdnię ulicy Otwockiej.   


Może po wykonaniu tej odpowiedzialnej pracy, oczywiście opłaconej z naszych podatków, mieszkańcom Otwockiej uda siś jeszcze poranna drzemka?

Nic z tego - oto nadciąga kolejna ekipa - uzbrojona w jeszcze większą maszynę do robienia BUUUUUUUUUUUUU.... 


Jej zadanie jest odmienne.  
Trzeba śmieci z jezdni ulicy Otwockiej zdmuchnąć z powrotem na chodnik!!! 


Przy okazji fajnie jest sprawić, aby trujące pyły o wszelkich możliwych średnicach zostały ponownie wzbite w powietrze. Przecież bardzo pragniemy nimi pooddychać.


Kiedy to odpowiedzialne zadanie zostało już wykonane, do walki z ciszą i porannym śpiewem ptaków rusza maszyna do robienia BRRRRRRR...


Maszyna do robienia BRRRRR..., poza tą jedną jakże istotną funkcją, powinna w teorii doczyszczać jezdnię przy krawężnikach. Zamiast tego leje wodę na środek jezdni, bo nikomu nie przyszło do głowy, aby przed rozpoczęciem czyszczenia nie dopuścić do zaparkowania samochodów przy krawężnikach. 


Dzień świra, doprawdy, dzień świra. 

czwartek, 11 lutego 2016

Czym oddycha Praga?

Drapanie w gardle, kaszel, zaczerwienione oczy i nadmierne łzawienie. Coraz więcej osób skarży się na takie dolegliwości, mimo, że na co dzień nie pali papierosów, ani nie należy do grona tzw. „biernych palaczy”. 

Co więc jest przyczyną pogarszającego się stanu zdrowia, w tym poważnych chorób układu oddechowego i krwionośnego? Odpowiedź jest prosta – postęp cywilizacyjny i towarzyszące mu zanieczyszczenia powietrza. Pod tym względem Polska jest w niechlubnej unijnej czołówce. Co roku z powodu zanieczyszczeń powietrza przedwcześnie umiera w naszym kraju ponad 40 tys. osób. Najgorzej jest w miastach, gdzie dopuszczalne normy stężeń rakotwórczych pyłów zawieszonych PM10, czy PM2,5 są przekroczone o kilkaset procent. 


źródło: dobraulica.pl

Bardzo źle przedstawia się sytuacja w Warszawie, mimo, że nie ma już tutaj praktycznie ciężkiego przemysłu. Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska znaczne przekroczenia stężeń wspominanych substancji występują w wielu dzielnicach. Dramatycznie jest na Pradze Północ – w 2014 r. normy przekroczone były przez 97 dni (prawo dopuszcza przekroczenie norm przez 35 dni w roku). To drugi najgorszy wynik w stolicy (1. miejsce zajął Wilanów). Warto o tym pamiętać, biorąc pod uwagę, że prażanie statystycznie żyją najkrócej spośród mieszkańców Warszawy.

Jakie są przyczyny takiej sytuacji? Najważniejsze to duża liczba budynków bez centralnego ogrzewania, z piecami w mieszkaniach, wzrost liczby samochodów wjeżdżających i poruszających się po Warszawie, a także zabudowywanie tzw. klinów napowietrzających (np. przeznaczenie terenów zielonych pod inwestycje drogowe i mieszkaniowe). 


źródło: www.odpady.zgrp.pl/

Na jakość powietrza na Pradze szczególnie mocno wpływają dwa pierwsze czynniki – spośród prawie 400 budynków komunalnych w naszej dzielnicy, tylko ok. 14% podłączonych jest do c.o. W pozostałych mieszkańcy w najlepszym wypadku dogrzewają się prądem, często jednak palą w piecach węglem, śmieciami i wszystkim co da się spalić. Kolejny problem to tranzytowy charakter Pragi. Z prowadzonych przez miasto badań ruchu wynika, że każdego dnia do Warszawy wjeżdża ok. 700 tys. samochodów (z tego ok. 500 tys. do centrum) – znaczna część przejeżdża przez Pragę, m.in. z Wołomina, Radzymina, Marek i Zielonki. 


źródło: se.pl

Niedomknięta obwodnica, budowa kolejnych dróg prowadzących do centrum oraz brak pomysłów co dalej (lęk przed wprowadzeniem opłaty za wjazd do Warszawy) tylko ten ruch zwiększy. I zwiększą się zanieczyszczenia.

KMI