Mamy dziś dobrą wiadomość. Decyzją nr 948/2015 z 18 września 2015 r. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Rafał Nadolny, wpisał do wojewódzkiego rejestru zabytków nieruchomość położoną w podwórzu kamienicy przy Kawęczyńskiej 39, czyli tzw. Dworek Świętochowskiego.
O ocalanie tego niezwykle cennego zabytku praskiej architektury walczyliśmy od kilku lat. W bieżącym roku MWKZ uznał nasze stowarzyszenie wreszcie za stronę w postępowaniu administracyjnym o wpis do rejestru zabytków. W czerwcu br. odbyliśmy wizję lokalną w dworku razem z pracownikami konserwatora. Efektem tej wizyty jest wrześniowy wpis, którego pełną treść publikujemy poniżej.
Dworek Feliksa Świętochowskiego jest czwartym, po Młynie Michla, Druciance i drewniaku Burkego praskim zabytkiem, który dzięki naszym staraniom został wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków.
Miejmy nadzieję, że w przeciwieństwie do innych regulacji, wpis do rejestru będzie dla dworku Świętochowskiego impulsem do zmian, pozytywnych zmian i nadania mu nowej roli (społecznej?).
KMI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kawęczyńska 39. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kawęczyńska 39. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 września 2015
poniedziałek, 8 czerwca 2015
Wizja lokalna w Domu Feliksa Świętochowskiego
Dziś komisja konserwatorska z udziałem przedstawicieli Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przeprowadziła wizję lokalną w budynku dworku Feliksa Świętochowskiego - zabytkowej willi mieszkalnej z początku XX w., stojącej w głębi posesji przy ulicy Kawęczyńskiej 39. Budynek, jak podaje portal Twoja-Praga został wzniesiony w 1903 r. przez K. Relicha na posesji należącej do czołowego przedstawiciela polskiego pozytywizmu Aleksandra Świętochowskiego.
Wizja lokalna jest częścią, wznowionej na wniosek naszego stowarzyszenia, procedury wpisania tego obiektu do rejestru zabytków.
O smutnym losie tego cennego dla Pragi zabytku alarmowaliśmy już kilkakrotnie.
Powyżej aktualny wygląd fasady:
A poniżej rysunek projektu fasady (nie do końca zrealizowany).
(autor: K. Relich?, ok.1902 r. źródło: MWKZ)
Dziś mieliśmy unikalną okazję aby obejrzeć wnętrza budynku, wyłączonego z użytkowania kilkanaście lat temu i od tego czasu popadającego w coraz większą ruinę. Po rozbiciu muru zabezpieczającego wnętrze i wejściu do środka ukazał nam się taki widok.
Wnętrze jest zrujnowane i zasypane gruzem, odpadkami i fragmentami mebli.
Z ciemności i chaosu wyłaniały się zachowane fragmenty oryginalnej stolarki, np. tralki i poręcz schodów.
Na poddaszu można było było obejrzeć drewnianą konstrukcję podtrzymującą dach.
W budynku zachowały się drewniane futryny drzwi.
Nad jednym z lokali zachowała się tabliczka z numerem.
Z rozbitego pieca pozostały pojedyncze kafle.
Na zewnątrz, na ścianie frontowej przetrwały fragmenty tynku i ozdobne zwieńczenia okien.
Nad wejściem do budynku można dostrzec resztki metalowego oznaczenia wskazującego datę jego oddania do użytku (1903 R).
Podwórko przy budynku zostało uporządkowane dzięki zainicjowanej przez nasze stowarzyszenie wspólnie ze Związkiem Stowarzyszeń Praskich akcji renowacji praskich podwórek "Zielone Podwórka". Projekt wykonali w ramach zajęć na uczelni studenci Wydziału Architektury Krajobrazu SGGW, nasadzeń zieleni dokonał Zakład Gospodarowania Nieruchomościami na Pradze Północ a malunki na płytach zabezpieczających okna okienne Pałacyku wykonano dzięki Stowarzyszeniu "Monopol Warszawski" w ramach akcji "Blok, podwórko, kamienice - ożywiły się dzielnice".
Jeden z mieszkańców samodzielnie, z odpadów boazerii i innych fragmentów stolarki wyrzuconych przez lokatorów wykonał ogrodzenia zielonych placyków.
Dzięki temu zrujnowany dworek otoczony jest zadbaną, zieloną przestrzenią. Może dzięki wpisowi do rejestru zabytków i on dostanie szansę na swoje drugie życie?
Wizja lokalna jest częścią, wznowionej na wniosek naszego stowarzyszenia, procedury wpisania tego obiektu do rejestru zabytków.
O smutnym losie tego cennego dla Pragi zabytku alarmowaliśmy już kilkakrotnie.
Powyżej aktualny wygląd fasady:
A poniżej rysunek projektu fasady (nie do końca zrealizowany).
(autor: K. Relich?, ok.1902 r. źródło: MWKZ)
Dziś mieliśmy unikalną okazję aby obejrzeć wnętrza budynku, wyłączonego z użytkowania kilkanaście lat temu i od tego czasu popadającego w coraz większą ruinę. Po rozbiciu muru zabezpieczającego wnętrze i wejściu do środka ukazał nam się taki widok.
Wnętrze jest zrujnowane i zasypane gruzem, odpadkami i fragmentami mebli.
Z ciemności i chaosu wyłaniały się zachowane fragmenty oryginalnej stolarki, np. tralki i poręcz schodów.
Na poddaszu można było było obejrzeć drewnianą konstrukcję podtrzymującą dach.
W budynku zachowały się drewniane futryny drzwi.
A także elementy drzwi wewnętrznych
Nad jednym z lokali zachowała się tabliczka z numerem.
Z rozbitego pieca pozostały pojedyncze kafle.
Na zewnątrz, na ścianie frontowej przetrwały fragmenty tynku i ozdobne zwieńczenia okien.
Nad wejściem do budynku można dostrzec resztki metalowego oznaczenia wskazującego datę jego oddania do użytku (1903 R).
Podwórko przy budynku zostało uporządkowane dzięki zainicjowanej przez nasze stowarzyszenie wspólnie ze Związkiem Stowarzyszeń Praskich akcji renowacji praskich podwórek "Zielone Podwórka". Projekt wykonali w ramach zajęć na uczelni studenci Wydziału Architektury Krajobrazu SGGW, nasadzeń zieleni dokonał Zakład Gospodarowania Nieruchomościami na Pradze Północ a malunki na płytach zabezpieczających okna okienne Pałacyku wykonano dzięki Stowarzyszeniu "Monopol Warszawski" w ramach akcji "Blok, podwórko, kamienice - ożywiły się dzielnice".
Jeden z mieszkańców samodzielnie, z odpadów boazerii i innych fragmentów stolarki wyrzuconych przez lokatorów wykonał ogrodzenia zielonych placyków.
Dzięki temu zrujnowany dworek otoczony jest zadbaną, zieloną przestrzenią. Może dzięki wpisowi do rejestru zabytków i on dostanie szansę na swoje drugie życie?
Więcej zdjęć Pałacyku i podwórka można znaleźć tu.
TP
sobota, 14 września 2013
Kolejny zabytek Pragi ginie na naszych oczach!!!
PAŁACYK ŚWIĘTOCHOWSKIEGO SPISANY NA STRATY PRZEZ URZĘDNIKÓW
W Telewizyjnym Kurierze Warszawskim ukazał się ciekawy materiał poświęcony pałacykowi Świętochowskiego, położonemu w podwórzu przy ul. Kawęczyńskiej 39 (prosimy oglądać materiał od 5-tej minuty) http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/12092013/12379814.
Pałacyk będący obecnie we władaniu Miasta Stołecznego Warszawy niszczeje, a urzędnicy jak zwykle rozkładają ręce. Teraz mają nowy pretekst do zaniechania jakichkolwiek działań, ponieważ do Pałacyku zgłoszono roszczenia.
Pani reprezentująca Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków podkreślała zły stan techniczny budynku. Nie zająknęła się jednak ani słowem w sprawie leżącego u Wojewódzkiego Konserwatora już od roku, nadal nierozpatrzonego, wniosku naszego Stowarzyszenia o wpis Pałacyku do rejestru zabytków.
Nadal ma się w najlepsze metoda pozbycia się kłopotu w postaci zabytku stosowana przez urzędników. Najpierw budynku nie remontuje się przez lata i nie konserwuje. Potem doprowadza się do opuszczenia budynku i przekształcenia go w pustostan. Następnie się go nie pilnuje - budynek wpada w łapy złomiarzy i bezdomnych. Rabowane i niszczone są rynny, elementy metalowe, elementy wystroju, okna itp. Wtedy ogłasza się, że budynek jest w fatalnym stanie technicznym i nie ma sensu go chronić jako zabytku. Następnie, jeśli nie zostanie spalony (jak budynek młyna Michla), wydaje się pozwolenie na rozbiórkę. I wszyscy są zadowoleni, a kłopotliwy obowiązek dbałości o dziedzictwo kultury spada z urzędniczych głów. A zabytku już nie ma.
W Telewizyjnym Kurierze Warszawskim ukazał się ciekawy materiał poświęcony pałacykowi Świętochowskiego, położonemu w podwórzu przy ul. Kawęczyńskiej 39 (prosimy oglądać materiał od 5-tej minuty) http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/12092013/12379814.
Pałacyk będący obecnie we władaniu Miasta Stołecznego Warszawy niszczeje, a urzędnicy jak zwykle rozkładają ręce. Teraz mają nowy pretekst do zaniechania jakichkolwiek działań, ponieważ do Pałacyku zgłoszono roszczenia.
Pani reprezentująca Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków podkreślała zły stan techniczny budynku. Nie zająknęła się jednak ani słowem w sprawie leżącego u Wojewódzkiego Konserwatora już od roku, nadal nierozpatrzonego, wniosku naszego Stowarzyszenia o wpis Pałacyku do rejestru zabytków.
Nadal ma się w najlepsze metoda pozbycia się kłopotu w postaci zabytku stosowana przez urzędników. Najpierw budynku nie remontuje się przez lata i nie konserwuje. Potem doprowadza się do opuszczenia budynku i przekształcenia go w pustostan. Następnie się go nie pilnuje - budynek wpada w łapy złomiarzy i bezdomnych. Rabowane i niszczone są rynny, elementy metalowe, elementy wystroju, okna itp. Wtedy ogłasza się, że budynek jest w fatalnym stanie technicznym i nie ma sensu go chronić jako zabytku. Następnie, jeśli nie zostanie spalony (jak budynek młyna Michla), wydaje się pozwolenie na rozbiórkę. I wszyscy są zadowoleni, a kłopotliwy obowiązek dbałości o dziedzictwo kultury spada z urzędniczych głów. A zabytku już nie ma.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

