Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szmulki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szmulki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2019

Kwiaciarnia

Od kilku dni na Szmulowiźnie, przy ul. Otwockiej 1, w późnomodernistycznym pawilonie wybudowanym naprzeciw Bazyliki NSJ, w którym do niedawna mieścił się punkt ksero, działa nowa kwiaciarnia. 



Miejsce powstało z pasji właścicieli – Ani i Jarka - do kwiatów. Co ciekawe, nowa kwiaciarnia nawiązuje do pierwotnego przeznaczenia budynku. W wybudowanym pod koniec lat 60. XX w. pawilonie przez wiele lat można było kupić kwiaty. 


Nowa kwiaciarnia czynna jest od poniedziałku do niedzieli. Oferta jest dość szeroka, a ceny przystępne. Obecnie można płacić tylko gotówką, ale właściciele deklarują starania o terminal płatniczy. W przyszłości oferta ma się wzbogacić o możliwość zdalnego zakupu kwiatów i ich dostarczania na podany adres.











Właścicielom życzymy sukcesów i liczymy na owocną współpracę w ukwiecaniu tej części Pragi!

niedziela, 6 stycznia 2019

Rzemieślnicy odchodzą w ciszy

Ten wpis jest szczególnie trudny. Z jednej strony odszedł rzemieślnik, który przez blisko pół towarzyszył mieszkańcom Szmulek i Michałowa w ich codziennych sprawach. Z drugiej strony odeszła osoba bliska nam również z czysto ludzkich powodów - odszedł Tata osoby, bez której nie byłoby pewnie naszego stowarzyszenia.

W sobotę być może po raz ostatni mogliśmy przekroczyć próg pracowni krawieckiej Józefa Oliwińskiego (1936-2018), w której nie zastaliśmy już mistrza, ale jego duch wciąż wypełnia każdy kąt. Poniżej krótka fotorelacja z pracowni krawieckiej przy Siedleckiej 27, którą Józef Oliwiński prowadził od lat 70. ub. stulecia.


Wejście do pracowni, z zachowaną zabytkową kratownicą






Wnętrze męskiej pracowni krawieckiej przez lata wypełniały maszyny do szycia, materiały, manekiny


Nie brakowało różnych przydatnych detali, takich jak różnokolorowe nitki...


... i naparstki ze wszystkich stron świata.


Mistrz Józef używał najlepszych materiałów i narzędzi - tutaj igły Leo Lammertza, "mercedesy" wśród igieł krawieckich. Igły oparte o ostrzałkę do igieł.

Jak w każdej szanującej się pracowni, również na Siedleckiej nie brakowało przydatnych rekwizytów: prasowalnicy do rękawów czy napownicy.



Mistrz Józef zakład na Pradze prowadził do lat 70. ub. wieku. Nie było łatwo, szczególnie w czasach PRL. Wśród różnych dokumentów znaleźliśmy np. takie podanie do Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Pulikacji i Widowisk, czyli popularnej "cenzury"...


Zakład miał swoją własną reklamę, malowany na szkle, piękny szyld. 




Duch właściciela wciąż jest obecny, a niezapomniany brązowy płaszcz z grzebykiem i wbitymi w kołnierz igłami i szpilkami wciąż można zobaczyć.



Postać śp. Józefa Oliwińskiego zainteresowała również telewizję. W sobotę materiał poświęcony niezapomnianego krawcowi z Siedleckiej można było zobaczyć w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim.

niedziela, 2 grudnia 2018

Chodnik na granicy gotowy

Udało się. Chodnik wzdłuż "małej" Radzymińskiej po latach starań wreszcie gotowy. Już nie trzeba będzie brnąć w błocie w drodze do sklepu czy na przystanek.
Postanowiliśmy wspólnie z sąsiadami z Targówka Fabrycznego uczcić tę historyczną chwilę spotkaniem "na granicy". Całość nagrała telewizja :)


Nie obyło się bez "szampana". Przybyłych gości w historię starań o chodnik wprowadził Krzysiek Michalski z naszego stowarzyszenia.

Warto podziękować za starania również innym osobom, które na przełomie lat wspierały nas w walce o chodnik: Krystianowi Legierskiemu, Mariuszowi Borowskiemu, Kasi Górskiej-Manczenko, członkom Rady Osiedla Targówek Fabryczny, wielu mieszkańcom Pragi i Targówka.

Chodnik mamy, również z uwzględnieniem naszych poprawek (łącznik na Szmulki, dojście do miejsca pamięci).






Czas zawalczyć o propiesze rozwiązania w rejonie kładki na Naczelnikowskiej.



O kontynuacji działań w tym miejscu będziemy informować. 

poniedziałek, 12 listopada 2018

Chodnik do Kauflandu w budowie

Brakującym fragmentem chodnika wzdłuż "małej" Radzymińskiej interesujemy się od wielu lat. Interweniowaliśmy w tej sprawie u decydentów, pisaliśmy petycje, informowaliśmy radnych i mieszkańców. Po ponad 5 latach udało się. Chodnik powstaje. Tym bardziej więc wolimy dmuchać na zimne i monitorować inwestycję na etapie realizacji. Potem jak zawsze może być za późno na poprawki. 

Niemal codziennie przyglądamy się pracom. Nie będziemy tu już roztrząsać faktu niepoprowadzenia chodnika w ciągu przedeptu, taki układ działek i skomplikowana struktura własności gruntów (miejskie i PKP), niemniej kilka rzecz powinno zostać poprawionych.

W tej sprawie interweniował już Krzysztof Michalski z naszego stowarzyszenia, ale warto je usystematyzować we wpisie na blogu. Zaczynamy.

 
Połączenie z chodnikiem od strony Szmulek - obecnie NIE DA SIĘ:
- grunt PKP
- chodnik dzielnicowy

Będziemy interweniować w tej sprawie, by mieszkańcy nie musieli brnąć w błocie przez ten krótki odcinek. Ponadto chodnik od strony Szmulek wymaga odnowienia, wycinki zielsk i montażu oświetlenia. Powalczymy o to!


Prowizoryczny, niewygodny podjazd dla wózków - będziemy interweniować, by osoby na wózkach nie musiały mierzyć się z kolejną przeszkodą. A takich osób, dla których też walczyliśmy o tę inwestycję, nie brakuje.


Miejsca pamięci narodowej przy dawnej pętli. Projektanci nie połączyli fragmentu przedeptu z chodnikiem. Zainterweniowaliśmy. Połączenie ma zostać wykonane w ramach bieżącej inwestycji.



Niwelacja krawężnika przy salonie samochodowym. Zgłosiliśmy. Ma zostać obniżony w ramach obecnej inwestycji.


Dodatkowe zmiany:

1. Chcielibyśmy, aby został zrekultywowany teren dawnej pętli tramwajowej. To miejsce, na nową, niższą zieleń (krzewy, kwiaty), ale i na działania nietypowe. Może warto, pamiętając o tramwajowej przeszłości ul. Radzymińskiej ustawić w tym miejscu zabytkowy wagon tramwajowy, taki, jak np. przed Teatrem Kamienica?


Fot. M. Opasiński, wikipedia.org

2. Przejście na drugą stronę Al. Solidarności i Radzymińskiej. Obecnie wygląda tak:


Czas przyspieszyć prace związane z budową obwodnicy i ucywilizowaniem ruchu pieszego w tej części Pragi i Targówka!

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Drugie życie dla Parku Michałowskiego

Chociaż w związku z budową Trasy Świętokrzyskiej, pomimo protestów mieszkańców, w tym członków naszego stowarzyszenia, wycięto ok. 40% powierzchni parku przy Kawęczyńskiej i niemal całą przestrzeń zieloną za Dworcem Wschodnim, wydaje się, że wreszcie dla zieleni nastał dobry klimat. 

Świadczy o tym projekt "Na_prawa Zieleni", który będzie realizował Zarząd Zieleni m. st. Warszawy (szerzej napiszemy o nim wkrótce).



Jednym z jego kluczowych elementów będzie na naszym terenie rewitalizacja zachowanego fragmentu parku wraz z zagospodarowaniem przestrzeni wokół spichlerza Michla (ma tam powstać Praski Dom Rzemiosła, jedna z inwestycji w ramach programu rewitalizacji, o której stworzenie walczyliśmy). 

Długo walczyliśmy też o rekultywację terenu parku. I głosy te zostały wreszcie wysłuchane. Ich efektem jest ogłoszone w minionym tygodniu zapytanie ofertowe dotyczące przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących przyszłości parku

Nim konsultacje się odbędą, wybraliśmy się do parku, by przeanalizować jego obecną rolę oraz zastanowić się nad rozwiązaniami podnoszącymi atrakcyjność tej przestrzeni.



Na pierwszy rzut oka teren parku prezentuje się przyzwoicie. Szczególnie cieszy wykonana późną jesienią przez ZMID, po interwencji Krzyśka Michalskiego z naszego stowarzyszenia, nowa nawierzchnia głównej alejki przecinająca obszar parku.




Park wykorzystywany jest przez właścicieli czworonogów. To de facto jedyne miejsce w tej części Szmulek, gdzie czworonożni milusińscy mogą swobodnie pobiegać.


W środku parku znajduje się siłownia plenerowa, z której korzysta wielu mieszkańców niezależnie od pory roku i pogody.



Dużo do życzenia pozostawia stan małej architektury, w tym szczególnie ławek. Są w większości poniszczone i wymagają wymiany/odnowienia.


Nie lepiej wygląda wybudowany wraz z Trasą ekran akustyczny. Jest pomazany i odstrasza. I słabo tłumi dźwięki. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby wał ziemny porośnięty iglakami, których sporo pojawiło się jesienią w ramach nasadzeń kompensacyjnych.



Oczywiście drogowcy w ramach inwestycji nie omieszkali pozostawić po sobie takich "pamiątek". Ich obecność na terenie parku jest zbędna... Kolejną taką skrzynkę widać bliżej Kawęczyńskiej.



Inną tego rodzaju "pamiątką" jest tenże słup pozostawiony przez robotników. Po naszych interwencjach w ZMID ma zostać usunięty. Deadline upływa w połowie kwietnia br. ...


Jakkolwiek budowa Trasy mocno uszczupliła powierzchnię parku, nie można przemilczeć faktu przybliżenia do siebie Szmulek i Targówka Fabrycznego. Dzięki temu na granicy dzielnic ma szansę powstać nowy obszar, z którego infrastruktury i przestrzeni będą mogli korzystać mieszkańcy zarówno Pragi, jak i Targówka.  Warto tu wspomnieć choćby o budowanym centrum kultury na Siarczanej 6, kilkaset metrów od parku, jak i o Praskim Domu Rzemiosła w spichlerzu Michla.

A wracając do parku...


... po drugiej stronie Kawęczyńskiej, przy Avii, jest miejska działka, zadrzewiona. Tak sobie myślimy, że mógłby na niej powstać psi wybieg. Zgłosimy taki pomysł w konsultacjach.


Wciąż czekamy również na brakujący fragment chodnika wzdłuż Kawęczyńskiej. Drogowcy o nim zapomnieli, ale po naszej interwencji ZMID obiecał jego odtworzenia, znów do połowy kwietnia br.




Obserwując ruch pieszych doszliśmy do wniosku, że na wysokości prześwitu w ekranie akustycznym przydałoby się dodatkowe przejście dla pieszych na drugą stronę TŚ. Obecnie można ją legalnie przekroczyć tylko przy Zabranieckiej i na wysokości Objazdowej :(


A tutaj można byłoby wykonać dodatkową ścieżkę wprowadzają ruch pieszy na teren parku.



Uporządkowania wymaga również otoczenie działki ze spichlerzem Michla. Nie ma sensu czekać z tymi działaniami do rozpoczęcia prac budowlanych, tym bardziej, że zaczyna to pomału przypominać dzikie wysypisko. 

Na koniec kilka pomysłów na "drugie życie" parku i jego najbliższego otoczenia widzianych na poglądowej mapie.


- czerwone kółko oznacza działkę na psi wybieg
- kolorem żółtym oznaczyliśmy nowe rozwiązania dla pieszych - warto wrócić do dyskusji o otworzeniu, przynajmniej przez kilka godzin dziennie przejścia na tyłach domu zakonnego (to duży skrót do parku), a także wyznaczyć przejście przez TS, o którym wcześniej pisaliśmy
- kolorem zielonym oznaczyliśmy nowy szlak pieszo-rowerowy wzdłuż wału kolejowego - byłby to ciekawy skrót łączący "małą" Radzymińską z Kawęczyńską
- dodatkowo, na granicy parku i działki ze spichlerzem Michla warto stworzyć mini górkę saneczkową, której mieszkańcom bardzo brakuje - przed budową Trasy na sankach można było zjeżdżać z wału kolejowego.