sobota, 4 maja 2019

W oczekiwaniu na zielony plac na Jadowskiej/Łomżyńskiej

Za kilka dni rozstrzygnięty zostanie konkurs na stworzenie "Zielonego Placu" u zbiegu ulic Jadowskiej i Łomżyńskiej, który ogłosił Zarząd Zieleni. Opracowanie obejmuje tak naprawdę większy teren, ciągnący się od torów do końca ulicy Łomżyńskiej.



Pewne działania w kierunku uporządkowania tego terenu już jakiś czas temu podjęło nasze stowarzyszenie. Korzystając z możliwości oferowanych przez budżet partycypacyjny zainicjowaliśmy tworzenie skweru na końcu ulicy Zachariasza (stanęło tam 5 ławek w ramach projektu Krzyśka Michalskiego "Nowe ławki dla Pragi", mają też pojawić się latarnie), wskazaliśmy miejsca do nasadzeń drzew i ustawienia koszy na śmieci.

Jednak projekt ZZW ma głębszy sens, bo pozwala raz a dobrze uporządkować całą okolicę. A to, że nie jest z nią najlepiej, doskonale widać na odcinku od Grajewskiej do Jadowskiej, gdzie królują banery reklamowe i wraki samochodów. O rachitycznej, zaniedbanej roślinności nie wspominając.







Nie inaczej jest na dalszym odcinku, gdzie również królują banery reklamowe.



Smuci nas fakt, że z tej formy reklamy swoich usług korzystają również uznani rzemieślnicy, czy twórcy kultury.




Przykłady z wielu miejsc w Polsce pokazują, że można inaczej, mniej ingerująco w przestrzeń, informować klientów o swojej działalności.
Mamy nadzieję, że na uporządkowanie tej przestrzeni nie będziemy musieli czekać do momentu realizacji projektu, który wygra w konkursie ZZW.

sobota, 27 kwietnia 2019

Co dalej ze skwerem na Markowskiej?

"Na rogu ulic Markowskiej i Ząbkowskiej w 2019 roku powstanie skwer – nowa przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców Pragi Północ. Chcemy tam posadzić nową roślinność, wyznaczyć ścieżki, postawić ławki. Wymienimy też istniejący plac zabaw na nowy." - takie informacje wciąż witają osoby odwiedzające stronę konsultacje.um.warszawa.pl, gdzie znajduje się raport z konsultacji z mieszkańcami Pragi dotyczący przedmiotowego skweru.

Bardzo liczyliśmy na ten projekt, kibicując ówczesnemu dyrektorowi Zarządu Zieleni, Markowi Piwowarskiemu, gdyż byłoby to jedno z pierwszym działań na rzecz stworzenia na Pradze nowego terenu zieleni publicznej zgodnie z zapisami planu miejscowego. W przypadku Markowskiej planu z 2010 r. 


Szczegółowe wytyczne planu dotyczące tego terenu, jego urządzenia, dostosowania ogrodzeń itd. wklejamy poniżej.


Wizja zielonego skweru prezentowana była również na wizualizacjach dla całego terenu Konesera.

źródło: Koneser.eu

Niestety, czas ucieka, a skweru jak nie było, tak nie ma. Jest za to klepisko z tymczasowymi meblami, stacją Veturilo i kilkoma stojakami na rowery...





Problem ze stworzeniem dużego terenu zielonego wynika też ze złożonej struktury własności. Idealnym rozwiązaniem byłoby połączenie w jedno terenu z nowoczesnym placem zabaw (wspólnota mieszkaniowa przy Koneserze), terenu przedszkola i użytkowanego przez kolejną wspólnotę, a także placyku na rogu Markowskiej i Ząbkowskiej.


Niestety, nowoczesny placyk jest wygrodzony od reszty i zamknięty dla osób postronnych.


Obie wspólnoty są oddzielone płotem i mają osobne wjazdy.


Na części terenu projektowanego pod zieleń i zarządzanego przez Zarząd Zieleni jedna ze wspólnot ma parking...


... co wprost koliduje z zapisami planu miejscowego.


I tak wkoło Macieju. Powstało kilka pomysłów by ten problem rozwiązać, m.in. poprzez możliwość wynajęcia miejsc postojowych w Koneserze na preferencyjnych cenach lub w budynkach ZGN przy ul. Ząbkowskiej. 

Mieszkańcy zgłaszali również obawy dotyczące bezpieczeństwa, imprez na skwerze itp. - możemy je rozwiać - zamykany na noc jordanek przy Siedleckiej naprawdę działa w sposób cywilizowany, mimo, że nie ma stałej ochrony, czy kamer (a właśnie takie postulaty były zgłaszane w konsultacjach - szczegóły w raporcie, w tym wątek negocjacji z jedną ze wspólnot mieszkaniowych).

Mamy głęboką nadzieję, że uda się wypracować jak najszybciej rozwiązanie kompromisowe i jeszcze w tym roku mieszkańcy będą mogli cieszyć się kawałkiem nowej zieleni.

Przy okazji postulujemy rozpłytowanie trawników przy Markowskiej. Ta ulica naprawdę zasługuje na porządną zieleń!


czwartek, 25 kwietnia 2019

Rok po wycince jesionu

Minął rok od wycinki przez tzw. nieznanych sprawców przepięknego jesionu na działce przy ul. Kawęczyńskiej 61. O sprawie zrobiło się głośno, zainteresowały się nią liczne warszawskie media i... 



... zapadła cisza. A w zasadzie sprawy nie ma. Pomimo złożenia odpowiedniego zawiadomienia do prokuratury przez ówczesne władze dzielnicy policja umorzyła dochodzenie dotyczące wycinki pomnika przyrody ze względu na fakt, iż drzewo tak naprawdę pomnikiem jeszcze nie było (intencyjna uchwała zarządu dzielnicy to trochę za mało). Uzasadnienie umorzenia poniżej.



Nikt nie został również obciążony karą administracyjną za wycinkę.


Dowiedzieliśmy się również, że właściciel działki wytoczył sprawę... urzędnikom.



W międzyczasie działka jest wykorzystywana do składowania materiałów budowlanych i różnych śmieci, w tym łatwopalnych, drewnianych, tuż pod oknami mieszkańców/ścianami budynków... Nie trzeba wielkiej wyobraźni by zrozumieć, czym to może grozić.



Pomimo wielokrotnych interwencji Straży Miejskiej sytuacja nie zmieniła się. Swoisty ping pong trwa...






...a śmieci nie znikają, a nawet ich przybywa. Mieszkańcy sąsiednich budynków od momentu powstania składowiska dwukrotnie (w październiku i grudniu 2018 r.) pisali w sprawie uprzątnięcia działki do Zarządu Dzielnicy. Sprawą zainteresowała się również Straż Pożarna.

niedziela, 31 marca 2019

Stacje zabazgrane

Stacje trafo - niechciany element krajobrazu. Do tego galeria ulicznego wandalizmu, co widać po kilku stacjach znajdujących się przy Kawęczyńskiej, czy Siedleckiej. 







Ustaliliśmy, że zarządza nimi Innogy i postanowiliśmy wystąpić o usunięcięcie bazgrołów, uporząkowanie terenu wokół i zieleń. Czekamy na pozytywne zmiany :)

środa, 27 lutego 2019

Dymy nad Szmulkami

Kopciuchy, czyli piece starszej generacji opalane drewnem, węglem i tak naprawdę czym popadnie, np. śmieciami (co jest nielegalne) to jeden z największych problemów przed którym stoją władze Warszawy walcząc o poprawę powietrza.

Takich pieców nie brakuje i w naszej okolicy. Wciąż w praskich kamienicach są mieszkania ogrzewane w ten sposób. Piece są również wykorzystywane przez różnego rodzaju firmy. Wielu mieszkańców publicznie zgłasza różne uciążliwości związane z funkcjonowaniem takich źródeł ciepła. Podstawowy, to drażniący dym pokrywający szczególnie w początkowej fazie spalania oddziaływający na daną okolicę.

Najsłynniejszym piecem na Szmulkach jest zapewne piec ogrzewający posesję przy Śnieżnej 3, obiekt licznych skarg (w tym również naszych) i interwencji Straży Miejskiej. Póki co, zdaniem strażników, wszystko jest ok...




Ze swojej strony apelujemy do właściciela nieruchomości, by mimo wszystko zastanowił się nad alternatywnymi rozwiązaniami grzewczymi, bo nawet jeśli w tym konkretnym piecu nie są palone śmieci i inne materiały zabronione, to jego funkcjonowanie jest uciążliwe dla wielu mieszkańców.


Innymi miejscami, z których dymi (uciążliwości z tym związane zgłaszają mieszkańcy, sami również sprawdzaliśmy) są posesje na Łomżyńskiej i Radzymińskiej - wystąpiliśmy do Straży Miejskiej z wnioskiem o udzielenie informacji o liczbie interwencji w tych miejscach i wynikach kontroli.



Film z palenia na Radzymińskiej:


Apelujemy również do władz miasta i ZGN o przyspieszenie podłączeń budynków komunalnych przy Michałowskiej i Grajewskiej do sieci ciepłowniczej. W tych miejscach również dymi...

niedziela, 24 lutego 2019

Jaśniej i bezpieczniej na Szmulkach

Nie od dziś wiadomo, że bezpiecznie czujemy się, szczególnie nocą, w miejscach dobrze oświetlonych.
My to wiemy od dawna. Cieszy natomiast, że potrzebę doświetlania okolicy, o co dopominaliśmy się wraz z niektórymi radnymi przez wiele lat dostrzegają inni, w tym RSM Praga i ZDM.

Z ostatnich doświetleń bardzo cieszymy się z lamp zamontowanych przy Al. Tysiąclecia od strony ekranów. Kilka razy pisaliśmy w tej sprawie do RSM Praga i są potężne lampy na elewacji dość dobrze oświetlające całą przestrzeń.



Z kolei ZDM również po różnych analizach i interwencjach doświetlił niedawno dwa przejścia dla pieszych przy Radzymińskiej.



Widać różnicę, gdy spojrzymy na pobliskie, słabo oświetlone skrzyżowania (zdjęcia robione o tej samej porze tego samego dnia).



W sprawie poprawy oświetlenia również w tych miejscach będziemy pisać.